Pan Marian Graczykowski dzięki technicznemu umysłowi i wierze w naukę osiągnął wydajność, o jakiej starzy gospodarze mogli tylko pomarzyć. Dlaczego „miastowy” porzucił fabrykę dla roli? Jakim cudem w kraju wiecznego niedoboru dorobił się luksusowej Wołgi, którą parkował obok własnoręcznie wyremontowanych traktorów?























