
Jedną z ciekawszych publikacji historycznych o Połańcu jest "Monografia dekanatu sandomierskiego" autorstwa ks. Jana Wiśniewskiego. Wydana w 1915 r. nakładem drukarni "Jan Kanty Trzebiński" obejmuje opis dawnej diecezji sandomierskiej, która swoim obszarem obejmowała sześć powiatów: sandomierski, radomski, opoczyński, chęciński, wiślicki i pilzneński.

W książce ksiądz Wiśniewski (1876-1943) koncentruje również swoją uwagę na Połańcu, w którym troszczono się nie tylko o dobrobyt materialny, ale również o sprawy duchowe. Potwierdzeniem w źródłach są zapisy o istnieniu w mieście dwóch bractw religijnych: Bractwa Literackiego założonego w 1490 r. (skupiającego elitę mieszczańską) oraz Bractwa Różańcowego, które będzie głównym tematem dzisiejszego artykułu.
Data 17 listopada 1679 roku zajmuje znaczące miejsce w lokalnym sakralnym kalendarium historycznym Połańca. W tym dniu miał miejsce akt stanowiący moment formalnego uznania i kanonicznego założenia Bractwa Różańcowego. Aktu erekcyjnego dokonał biskup krakowski, podkanclerzy koronny Jan Małachowski (1623-1699). Datę tą potwierdzają zapisy historyczne, oparte na dokumentach sporządzonych przez proboszcza połanieckiego, ks. Jana Zawiszę. Bractwo Różańcowe działało w drewnianym kościele parafialnym pod wezwaniem św. Marcina biskupa, który został wzniesiony z fundacji króla Zygmunta Augusta w latach 1567–1572 i konsekrowany w 1633 roku.
Jednakże datacja Bractwa Różańcowego pozostaje niejasna z powodu utraty pierwotnej dokumentacji. Według wykazu z 1840 r. Bractwo miało już powstać w 1629 r. za biskupa krakowskiego Marcina Szyszkowskiego. Ten brak pewności wynika z faktu, że już przed 1831 r. zaginęła oryginalna księga bractwa i dopiero w 1886 r. ks. Feliks Kuropatwiński, wikariusz połaniecki, zaprowadził nową księgę do wypisywania posiedzeń obu bractw, co dodatkowo utrudnia pełną rekonstrukcję jego wczesnych dziejów.
Co się tyczy Bractwa Różańcowego, to według wykazu Bractwa z roku 1840, znajdującego się w biurze Prześwietnego Konsystorza, założone było w r. 1629, a zatem przez Marcina Szyszkowskiego, biskupa krakowskiego. Nie wiem, na jakiej podstawie podany jest rok 1629 jako data erekcyj Bractwa Różańcowego w Połańcu, albowiem już przed rokiem 1831 zaginęła księga tegoż bractwa i dopiero w roku 1886 ks. Feliks Kuropatwiński, były wikariusz połaniecki, zaprowadził nową księgę do wypisywania posiedzeń obu bractw, która obecnie złożona jest u Najdost. Pasterza Dyecezyi. Wyżej wspomniany opis kościoła i parafii z roku 1791 przez ks. Jana Zawiszę, proboszcza połanieckiego na rozkaz Władzy Dyecezjalnej sporządzony, podaje dokument erekcji Bractwa Różańcowego datowany w Kielcach d. 17 Listopada 1679 roku, a za tern za biskupa krakowskiego Jana Małachowskiego.
— ks. Jan Wiśniewski.
Fakt, że akt erekcyjny został wydany w Kielcach, a nie w Krakowie, będącym siedzibą biskupów, nie jest bez znaczenia. Stanowi to dowód na mobilność administracji biskupa krakowskiego, Jana Małachowskiego, który musiał podróżować po rozległej diecezji, osobiście zarządzając i formalizując działalność kościelną w terenie. Kanoniczna erekcja – formalny akt prawny – oznaczała oficjalne włączenie wspólnoty do struktur Kościoła i umożliwiała korzystanie z przywilejów duchowych, w tym z możliwości uzyskania pełnych odpustów, tradycyjnie związanych z Bractwami Różańcowymi, będącymi pod wyłącznym patronatem dominikanów.

Na podstawie publikacji ks. Wiśniewskiego możemy się dowiedzieć, że bazował on na aktach będących w posiadaniu Stanisława Jungiewicza, seniora Bractwa Różańcowego. Tak na marginesie Stanisław był synem Szymona Jungiewicza i Tekli Jungiewiczowej. Według legendy, w ich domu, znajdującym się na przedmieściu Żapniowa, miał kwaterować generał Tadeusz Kościuszko w 1794 roku. Stanisław Jungiewicz wsławił się również tym, że uratował obraz św. Marcina z płonącego kościoła św. Marcina Biskupa z 12 czerwca 1889 r. Zgodnie z dokumentami, które posiadał Stanisław Jungiewicz, pierwotnie ołtarz Bractwa Różańcowego znajdował się na środku drewnianego kościoła św. Marcina Biskupa, tuż pod główną belką przechodzącą poprzecznie przez całą świątynię. Sytuacja zmieniła się, gdy Stanisław Szembek, chorąży sandomierski, ufundował murowaną Kaplicę Najświętszej Maryi Panny przy kościele.

Kaplica została ona wzniesiona przy drewnianym kościele w końcu XVII lub na początku XVIII wieku z fundacji Stanisława Szembeka, chorążego sandomierskiego. Była to typowa dla baroku forma mecenatu szlacheckiego, mająca na celu upamiętnienie rodu i zapewnienie mu modlitewnej opieki Bractwa. Niestety dokładna data wzniesienia kaplicy jest nieznana. Barokowa kaplica jako jedyna ocalała z wielkiego pożaru w 1889 roku, stając się materialnym mostem łączącym zniszczoną drewnianą 324-letnią modrzewiową świątynię z jej murowanym następcą. Być może jej przetrwanie, w odróżnieniu od losu drewnianej konstrukcji, mogło również wpłynąć na późniejsze decyzje naszych przodków dotyczące materiałów użytych do budowy nowego kościoła. Obiekt przylega od północnej ściany nawy bocznej kościoła św. Marcina. Założona na planie ośmioboku jest zasklepiona o 2 oknach z kopułą żebrową z latarnią na szczycie, w której jest sześć okienek. W kaplicy znajduje się ołtarz p. w. Matki Boskiej Różańcowej z XIX/XX w. Pod nią usytuowana jest sklepiona grobowa krypta. W każdym badź razie Bractwo Różańcowe zostało przeniesione do tej właśnie kaplicy i tam też działało.
Gdy Stanisław Szembek, chorąży sandomierski, ufundował przy kościele murowaną kaplicę Najświętszej Maryi Panny do tejże kaplicy bractwo Różańcowe, przeniesione zostało i dotąd tam istnieje. Rok fundacyij tejże kaplicy jest mi dotąd niewiadomy. Również niewiadomy rok śmierci fundatora i jego małżonki, których kości uprzątnąwszy poprzednik mój z grobu murowanego pod tąż kaplicą będącego pochował je na cmentarzu kościelnym w rzeczonym grobie murowanym, do którego wejście jest z kościoła, chował wino, gdyż piwnica pod plebanią z powodu zaciekania wody, jako niemożebna do użytku ziemią zasypana została.
— ks. Jan Wiśniewski.
Działalność Bractwa Różańcowego skupiało się głównie na praktykach religijnych i wsparciu liturgicznym parafii. Członkowie aktywnie uczestniczyli w życiu duchowym, odśpiewując Różaniec w kościele w każdą niedzielę i święta, tuż przed główną Mszą Świętą (sumą) oraz przed nieszporami. Ponadto, Bractwo pełniło funkcję służebną, asystując wspólnie z inną organizacją, Literatami, podczas ceremonii pogrzebowych.
Podstawowym źródłem dochodu Bractwa był wosk na świece używane w kościele. Bractwo zajmowało się jego produkcją lub pozyskiwaniem, a następnie dzieliło się zyskiem z Literatami. Z całkowitego dochodu ze sprzedaży wosku, dwie trzecie (2/3) przypadało Literatom, natomiast jedna trzecia (1/3) trafiała do Bractwa Różańcowego. Ten skromny dochód był przeznaczony na bieżące potrzeby Bractwa i pozostawał pod ścisłym nadzorem księdza wikariusza (pełniącego funkcję zastępcy proboszcza). Mimo tej działalności zarobkowej, fundusze Bractwa są bardzo szczupłe. Bractwo Różańcowe w Połańcu posiadało obligacje brackie legowane na gruntach. Jednakże u schyłku XVIII wieku wspólnota mierzyła się głębokim kryzysem finansowym. Dokument z 1791 r. wskazuje, że fundusze były tak szczupłe z powodu niewypłacalności gospodarzy, na których dobrach zapisane były brackie obligacje, że dochody ledwie wystarczały na pokrycie długów za kupowany wosk.

Zgodę na założenie Bractwa Różańcowego w Połańcu wydał Jan Małachowski herbu Nałęcz (1623–1699). Biskup był jedną z ważniejszych postaci polskiego Kościoła w drugiej połowie XVII wieku. Sprawował funkcję biskupa krakowskiego przez ponad dziewiętnaście lat. Jego diecezja w tamtym czasie odgrywała centralną rolę w realizacji reformy trydenckiej w Polsce. Wydawanie zgody na erekcję bractw na terenie diecezji, było ściśle związane z programem odnowy religijnej i moralnej społeczeństwa po zniszczeniach wojennych i chaosie politycznym połowy stulecia. Do tych wydarzeń zaliczamy Powstanie Chmielnickiego (1648–1657), wojnę polsko-rosyjską (1654–1667), potop szwedzki (1655–1660) i wojny z Turcją (np. wojna polsko-turecka 1672–1676). Decyzja o formalizacji Bractwa w Połańcu wskazuje, że miejscowa parafia była postrzegana przez władze diecezjalne jako strategiczny punkt, w którym elity lokalne aktywnie wspierały katolicyzm i program Kościoła.
Okres posługi duszpasterskiej Małachowskiego, zwłaszcza lata 70. XVII wieku, to czas panowania króla Jana III Sobieskiego (1629-1696) i odbudowy struktur państwowych oraz kościelnych po kryzysach. Biskup był postacią aktywnie zaangażowaną w życie publiczne Rzeczypospolitej. Brał udział w ważnych wydarzeniach politycznych, na przykład usiłując godzić zwaśnione partie posłów i senatorów na sejmie pacyfikacyjnym w 1673 roku.
Decyzja o założeniu Bractwa Różańcowego w Połańcu w 1679 roku wpisywała się w szerszy trend umacniania struktur Kościoła katolickiego. Miała wymiar zarówno duszpasterski jak i prestiżowy. Dzięki wspieraniu takich instytucji biskup przyczyniał się do utrwalania wpływów Kościoła w ważnych miastach diecezji, a Połaniec niewątpliwie był takim miastem. W dodatku zezwolenie nawiązywało do polityki Sobieskiego, opartej na wizji Rzeczypospolitej jako przedmurza chrześcijaństwa. Bractwa religijne były wówczas nie tylko miejscami modlitwy, ale także potężnymi narzędziami mobilizacji społecznej i budowania katolickiej jedności. A ich rosnąca liczba i siła ekonomiczna gwarantowały stabilizację życia religijnego i stanowiły formę miękkiej władzy, docierającej do szerokich warstw społecznych.

Bractwa Różańcowe, takie jak to założone w Połańcu, wywodzą się bezpośrednio z tradycji Zakonu Kaznodziejskiego. Idea modlitwy różańcowej była propagowana przez św. Dominika, a następnie rozpowszechniona przez błogosławionego Alana de la Roche, który założył pierwsze Bractwo Różańcowe w 1470 r. W Europie istniały setki bractw różańcowych, do których należeli królowie i książęta, wielcy wodzowie i dostojnicy Kościoła. Wśród wielkich czcicieli różańca jest papież Leon XIII, autor 13 encyklik różańcowych. Do Polski modlitwa różańcowa dotarła w średniowieczu. Pierwsze bractwo różańcowe w Polsce utworzono 12 stycznia 1481 roku w czeskim wówczas Inowrocławiu. Do Bractwa Różańcowego należeli m. in. królowie Zygmunt Stary, Stefan Batory, Jan III Sobieski i wybitni wodzowie – Tadeusz Kościuszko i Kazimierz Pułaski. Działalność bractw często wykraczała poza sferę czysto modlitewną. Rozwijały się one w kierunku instytucji charytatywnych i społecznych. Prekursorem tego trendu był Piotr Skarga, który już w 1584 roku założył w Krakowie bractwo miłosierdzia, ściśle związane z tzw. bankiem pobożnym.
W XVII-wiecznej Rzeczypospolitej Bractwa te były głównymi centrami pobożności ludowej. Zasadniczym celem Bractwa Różańcowego było, i do dziś pozostaje, wspieranie działalności Zakonu Kaznodziejskiego, głównie poprzez modlitwę różańcową. Cele duchowe obejmowały również dążenie do praktykowania wzajemnego przebaczenia i pełnienia innych uczynków miłosierdzia, co stanowiło rdzeń życia tej wspólnoty. Główna działalność Bractwa Różańcowego koncentrowała się na kulcie. Członkowie odśpiewywali Różaniec w kościele w niedziele i święta przed sumą i nieszporami. Oprócz funkcji religijnych prowadzili wspólną, drobną działalność gospodarczą. Posługiwali również przy pogrzebach i trudnili się wyrobem światła woskowego.
Ks. dr S. Grelewski w “Kalendarzu Katolickim Diecezji Sandomierskiej” z 1929 roku napisał: “Bractwa miały nie tylko dewocyjne cele ale i społeczne. Dbały o oświatę, dobroczynność, nakazywały przestrzegać moralność, powściągliwość, dobroczynność, dbały o biednych, o chorych, o wychowanie dzieci i o sieroty. Wszystkie zaś ratowały dusze, dusze zmarłych, szczególnie tych, którzy do tych czy innych bractwa należeli. […] Dajmy na to kapelan bractwa różańcowego uczył ludzi modlitw, śpiewu, pieśni i różańca, odprawiał za żywych i umarłych msze św., czuwał nad moralnem prowadzeniem się “różańcowych”.
Choć Bractwo Różańcowe w Połańcu, podobnie jak inne wspólnoty, miało ambicje pełnienia uczynków miłosierdzia i posiadało zapisy (obligacje) na gruntach, to jego zdolność do prowadzenia realnej działalności finansowej i charytatywnej była poważnie ograniczona. Dokumentacja z 1791 roku wskazuje, że fundusze, na których polegało Bractwo, były w tym czasie niemal w całości fikcyjne lub też nieściągalne, co skutecznie uniemożliwiało mu pełnienie funkcji zbliżonych do aktywnego banku pobożnego. W rezultacie jego rola ograniczała się głównie do sfery liturgicznej i drobnej działalności gospodarczej, mającej na celu pokrycie bieżących wydatków, takich jak zakup wosku.
Ponadto, statuty Bractw Różańcowych często zawierały wymogi edukacyjne i kompetencyjne. Na przykład, osoby mające zajmować się opieką nad chorymi były zobowiązane do posiadania wiedzy z zakresu medycyny lub co najmniej podstaw pielęgniarstwa. Bractwa zajmowały się również rozpowszechnianiem książek do nabożeństwa, a także wydawaniem broszur i innych publikacji o treści religijnej. Dlatego też Bractwa Różańcowe, w tym z Połańca pełniło ważną funkcję edukacyjną i podnosiło poziom praktycznych umiejętności, zwłaszcza w zakresie opieki zdrowotnej, stając się istotnym czynnikiem rozwoju intelektualnego i społecznego miasta.
Akt utworzenia Bractwa Różańcowego w Połańcu z 1679 roku nie był jedynie epizodem administracyjnym, ale kamieniem węgielnym pod budowę trwałej instytucji. Bractwo stało się świadkiem i aktywnym uczestnikiem wielu transformacji w historii Połańca. Od kryzysów politycznych Rzeczypospolitej Obojga Narodów, poprzez rozbiory, aż po czasy współczesne.
W naszych czasach co prawda nazwa Bractwo Różańcowe ewoluowao ale fundamentalna idea, oparta na połączeniu modlitwy różańcowej z aktywną działalnością charytatywną, pozostaje żywa w Połańcu. Cel sformułowany w XVII wieku – wspieranie działalności modlitwą, ofiarami i czynem oraz pełnienie uczynków miłosierdzia – jest realizowany przez duchowych spadkobierców Bractwa.
Przy kościele św. Marcina w Połańcu działa kilka wspólnot. Spośród nich Koło Żywego Różańca można nazwać bezpośrednim kontynuatorem idei Bractwa Różańcowego. Jest wspólnotą, której głównym celem i praktyką jest modlitwa różańcowa. Wspólnoty Żywego Różańca są historycznie i duchowo powiązane z Bractwami Różańcowymi, kontynuując ich cel – propagowanie modlitwy różańcowej i pogłębianie życia duchowego przez tę formę pobożności.
Parafialne Koło Wolontariatu przy kościele św. Marcina (opiekunem grupy jest ks. Grzegorz Słodkowski), również można zaliczyć do wspólnot kontynuujących tę misję. Koncentruje się ono na wspieraniu działalności charytatywnej i pełnieniu uczynków miłosierdzia, zgodnie z pierwotnym statutem Bractwa. Grupa aktywnie gromadzi środki, uczestniczy w zbiórkach (pieniężnych i materialnych) oraz udziela bezpośredniej pomocy potrzebującym, identyfikując osoby wymagające wsparcia.
Ponadto przy kościele aktywnie działa Grupa Modlitewna Ojca Pio (opiekun ks. proboszcz Leszek Pituch), Liturgiczna Służba Ołtarza (opiekun jest ks. Damian Niziałek), Schola, Chór oraz Bractwo Szkaplerzne.
Działalność powyższych wspólnot pokazuje to, że zasady, które proboszcz Zawisza i Biskup Małachowski ustalili w 1679 roku – czyli łączenie modlitwy i pomocy innym – są bardzo mocne i świetnie sprawdzają się w dzisiejszym świecie.
MATERIAŁ POWIĄZANY:
Historia kaplicy Matki Boskiej Różańcowej przy kościele św. Marcina Biskupa w Połańcu. Starsza, niż sądziliśmy







