Królewska pieczęć króla Zygmunta Augusta. Tak właśnie pieczętowano dokumenty dla Połańca

Łukasz OrłowskiCiekawostki historyczne20 sierpnia, 2026118 Wyświetleń

Dzięki uprzejmości Archiwum Państwowego w Zielonej Górze udostępniamy autentyczny pergamin, na którego końcu wisi odcisk pieczęci króla Zygmunta Augusta (1520-1572). Pieczęć została starannie odciśnięta z czerwonego wosku. Wisiała na specjalnym, pergaminowym pasku.

uwagi na uszkodzony odcisk pieczęci, archiwistom z Zielonej Góry udało się zajrzeć do jej środka. Mogli dzięki temu zobaczyć, jak wyglądała ukryta, wewnętrzna warstwa wosku. Ten konkretny dokument z 10 maja 1567 r. wystawiony w Piotrkowie, został napisany w języku łacińskim.

Dotyczy zatwierdzenia przez monarchę dawnej formy pożyczki pod zastaw, znanej jako “wyderkaf”. Zygmunt August oficjalnie w nim potwierdza, że opat cystersów z Przemętu oddał szlachcicowi Janowi Herstopskiemu w sześcioletnie użytkowanie wieś Radomierz wraz z kilkoma folwarkami, w zamian za dwa tysiące złotych w gotówce. Co ciekawe, w akcie bardzo precyzyjnie zastrzeżono, z których jezior nowy użytkownik może łowić ryby na własne potrzeby, a które łąki i wody pozostają do wyłącznej dyspozycji zakonników.

Odcisk pieczęć nie został uformowany z jednolitej bryły. Składa się z dwóch wyraźnych warstw, co było zabiegiem celowym, z uwagi na oszczędność drogich materiałów. Warstwa spodnia tzw. misa woskowa jest wykonana z grubego, tańszego, naturalnego (niebarwionego) wosku pszczelego. Pełniła funkcję nośną, stanowiąc swoisty stelaż. Na zbliżeniach doskonale widać, że powierzchnia jasnego wosku, zanim nałożono na nią wosk czerwony, została celowo wytłoczona w gęstą, regularną kratkę. Miało to stworzyć chropowatą powierzchnię i mechanicznie zwiększyć przyczepność dla warstwy wierzchniej. Warstwa licowa, czyli cienka warstwa wosku barwionego na czerwono, została wykonana najprawdopodobniej drogim cynobrem. Dopiero w tej warstwie odciśnięto królewski tłok pieczętny, tzw. typariusz, z wizerunkiem orła i herbami.

Dlaczego to znalezisko jest dla nas takie ważne i udostępniamy ten wpis? Ponieważ dokładnie takiej samej pieczęci woskowej król Zygmunt używał w odniesieniu do spraw związanych z królewskim miastem Połaniec. Wystawił on dla naszego miasta kilka niezwykle ważnych dokumentów. W 1559 roku monarcha potwierdził prawo do pobierania cła mostowego. Był to wtedy bardzo ważny zastrzyk gotówki dla miejskiej kasy. Z kolei w 1562 roku Połaniec spotkała straszna tragedia. Wielki pożar strawił mnóstwo domów i zabudowań. Wtedy król ponownie pomógł miastu. Wydał specjalny akt, w którym zwalniał pogorzelców z wszelkich czynszów i podatków na całe osiem lat.

Obie te historyczne decyzje musiały być odpowiednio uwierzytelnione. A gwarancją królewskiego słowa była właśnie taka wielka, woskowa pieczęć koronna. Patrząc na zbiory z zielonogórskiego archiwum, możemy przenieść się w czasie. I oczami wyobraźni stanąć pośród dymiących jeszcze zgliszcz, wstrzymując oddech jak dawni połanieccy rajcy, którzy z ulgą i szacunkiem brali do rąk królewski pergamin.

Doceniamy Twój czas poświęcony na zgłębianie przeszłości Połańca. Naszą misją jest pielęgnowanie pamięci o regionie, co robimy z prawdziwym zaangażowaniem. Zachęcamy do aktywnego współtworzenia portalu. Jeśli dysponujesz dokumentacją historyczną lub unikalnymi wspomnieniami, podziel się nimi z naszą społecznością. Dziękujemy!

Napisz komentarz

Kalendarium Połańca

Ładowanie dzisiejszego wydarzenia...
Media społecznościowe
  • Facebook
  • X (Twitter)
  • YouTube
  • Instagram
Ładowanie następnego posta...
Szukaj Trendy
Polecam
Ładowanie

Logowanie 3 sekund...

Rejestracja 3 sekund...