
Historia Połańca jest nierozerwalnie spleciona z postacią Tadeusza Kościuszki, który w maju 1794 roku na zawsze odmienił bieg lokalnych dziejów, ogłaszając słynny Uniwersał Połaniecki. Upamiętnienie tych wydarzeń oraz samej osoby Naczelnika nie było jednorazowym aktem, lecz wielopokoleniowym wysiłkiem mieszkańców.

amięć ta przybierała różne formy. Od skromnych pamiątek rodzinnych i legend związanych z pobytem Kościuszki na Podskalu, przez patriotyczny czyn w postaci sypania ziemnego kopca, budowę pomnika w 1984 r. aż po obecne plany budowy nowego pomnika, będącego symbolem wolności i tradycji kościuszkowskiej.
Jak co roku, przygotowując się do sztandarowego wydarzenia, jakim są Dni Połańca 2026, staramy się przybliżać naszym czytelnikom ciekawostki związane z postacią generała Tadeusza Kościuszki i samym Uniwersałem Połanieckim. W dzisiejszym artykule chcielibyśmy przedstawić Państwu historię upamiętniania w Połańcu Tadeusza Kościuszki w formie pomników. Analiza prób podjęcia tej szczytnej idei sięga tak naprawdę odległych czasów. Jedna z pierwszych inicjatyw zrodziła się już przy okazji 100. rocznicy śmierci bohatera w 1917 roku. Mimo że starań podejmowanych przez naszych przodków oraz współczesnych mieszkańców było wiele, tylko jedna z nich doczekała się realizacji. W ostatnim czasie pojawiła się jednak nowa inicjatywa w postaci budowy drugiego pomnika Kościuszki, który miałby stanąć w symbolicznym miejscu, bo na Placu Uniwersału Połanieckiego. Rada Miejska 26 listopada 2025 r. podjęła decyzję o wzniesieniu nowego pomnika, którego wymiary są imponujące. Czy uda się sfinalizować ten projekt?
Punktem wyjścia do dzisiejszych rozważań – zgodnie z naszą redakcyjną tradycją – będzie analiza dwóch dokumentów źródłowych z 1917 roku, tj. artykułów prasowych opublikowanych w „Kurierze Zagłębia” oraz „Gazecie Radomskiej”. Z ich oryginałami oraz transkrypcją mogą Państwo zapoznać się w dalszej części tekstu. Całość zwieńczymy podsumowaniem zebranych informacji. Nie przedłużając – zapraszamy do lektury!
180 lat temu w Połańcu na Kielecczyźnie Tadeusz Kościuszko ogłosił słynny uniwersał, znoszący częściowo pańszczyznę i przyznający chłopom wolność osobistą. Działo się to w maju 1794 r.
Za niespełna pół roku przypada setna rocznica zgonu Kościuszki, który w dn. 10 października w 1817 r. w Solurze w Szwajcarji przeniósł się do wieczności. Zawczasu więc pojawiają się różne pomysły, w jaki sposób naród winien uczcić pamięć swego największego bohatera. Jednym zaś z takich pomysłów, który znalazł oddźwięk we wszystkich sercach polskich, to podjęcie zbiorowej pracy w celu uświadomienia szerokich mas ludu wiejskiego, kim był Tadeusz Kościuszko, głównie za pomocą rozsyłania odpowiednich wydawnictw i przez odczyty popularne.
Pracując w tym kierunku, spełniamy tylko ciążący na nas stale obowiązek — nic ponad to. A przecież pamięci wielkiego Naczelnika narodu, należy się w chwili obecnej coś więcej, jak proste spełnienie obowiązku. Należy się czyn od wszystkich Polaków, a przede wszystkiem od ludu włościańskiego, któremu Kościuszko poświęcił większą część swoich myśli i dążeń. On to przez powołanie go na pola racławickie i Uniwersał Połaniecki postawił w jednym rzędzie z innemi warstwami narodu i z niewoli pańszczyźnianej podniósł do godności obywatela-obrońcy kraju, sukmanę zaś chłopską ozdobił oznakami generalskiemi.
Niezależnie więc od stawianych przez cały naród monumentów ku czci bohatera racławickiego, powinien być dźwignięty specjalny pomnik chłopski pod postacią drugiego jeszcze kopca Kościuszki w setną rocznicę zgonu Naczelnika. A ten drugi kopiec, usypany krzepkiemi dłońmi polskiego ludu siermiężnego, winien stanąć nie gdzieindziej, jak tylko w tej miejscowości, z której był datowany pamiętny Uniwersał, znoszący poddaństwo pańszczyźniane i będący szczytnem uwieńczeniem wiekopomnej Konstytucji Trzeciego Maja.
Jeżeli więc przemożne okoliczności, wynikające z obecnego stanu zawieruchy wojennej, nie staną na przeszkodzie pięknemu pomysłowi, powziętemu w pewnem gronie nauczycieli ludowych, to urządzenie wiecu włościańskiego w dn. 10 października r. b. w Połańcu nad Wisłą, uważamy za projekt zupełnie trafny i celowy.
Połaniec, jest to miasteczko położone przy ujściu rzeki Czarnej do Wisły w ziemi sandomierskiej, znane w dziejach Rzeczypospolitej już od połowy XIII wieku. Pod Połańcem rozłożył się obozem w 1606 r. Zygmunt III, gdy szedł z wojskiem przeciw rokoszanom. Prawie w tym samem miejscu obozował w 1794 r. i Naczelnik Tadeusz Kościuszko, gdy rozsyłał wici po całej Polsce, aby pod jego chorągiew spieszono, dla wyjarzmienia się z pod przemocy trzech zaborców. Tam też samorzutnie ogłosił ów niezapomniany Uniwersał, zwany odtąd w historji Połanieckim. Nie gdzieindziej więc, jak pod Połańcem winien być usypany wtóry kopiec Kościuszki, jako widomy pomnik włościaństwa wolnej i odrodzonej Polski, składającej wdzięczny hołd pamięci twórcy Uniwersału.
Niezależnie od projektu pomnika-kopca pod Połańcem, zasługuje ze wszechmiar na uznanie, a co ważniejsza urzeczywistnienie, pomysł p. Władysława Gerreta nauczyciela w Małusach Wielkich pod Częstochową. Pisze on z powodu stulecia Kościuszki w „Głosie Ludu” między innemi co następuje:
Od ludu włościańskiego należy się bohaterowi pomnik żywy, który uwydatni nigdy nie zgasłą wdzięczność serc chłopskich dla swego „Naczelnika” i uszczęśliwi wielkie rzesze upośledzonych przez los istnień ludzkich, zapewni korzyści Ojczyźnie, a wcieli w czyn drugą połowę najgorętszych pragnień Kościuszki — szczęścia dla wszystkich. Tym pomnikiem niech będą powstałe z łona ludu i ofiarnością jego utrzymywane po wsiach w oznaczonych okręgach, gminach, lub parafjach „Gniazda dla sierot i pozbawionych opieki dzieci imienia Tadeusza Kościuszki”.
Odwołuje się więc projektodawca do kół Macierzy Szkolnej, które działając pośród ludu i wspólnie z uświadomionymi jednostkami braci wieśniaczej, winny się zająć jak najrychlej organizacją Gniazd im. Tadeusza Kościuszki.
„Nie będzie to żadnym nowym ciężarem dla wsi — oświadcza dalej p. Gerret — gdyż i tak coraz częściej puka się do ofiarności wsi, a lud niechętnie spieszy na wezwanie, bo nie wie dokąd grosz jego płynie. Byłoby może inaczej, gdyby wszystkie ofiary pozostawały na gruncie, oddane do rąk ludzi miejscowych, obdarzonych zaufaniem, i gdyby lud przed oczyma miał dowód celowości swych ofiar”.
W zakończeniu projektodawca najsłuszniej powiada, że po przeminieniu obecnych ciężkich czasów, wiele Gniazd będzie można łączyć w jedno i utrzymywać nadal, jako pomnik od ludu włościańskiego, na trwałą chwałę i cześć wielkiemu bohaterowi, oraz pożytek dla narodu polskiego.
Externus.
Zbliża się setna rocznica śmierci wielkiego bohatera narodowego, która niewątpliwie będzie sposobnością do manifestacji polskich uczuć i zjednoczy w nich całe społeczeństwo.
Tworzą się już komitety obchodowe, układają się programy, a w miastach stołecznych ku upamiętnieniu chwili zamierzają stawiać Tadeuszowi Kościuszce pomniki. Czy i prowincja nie powinna iść za przykładem Krakowa czy Lwowa? Nie stać nas wprawdzie na śpiż i granit, ale w wielu miastach i miasteczkach można mimo to pamięć rocznicy przypadającej w ważnym momencie dziejowym w dziełach rąk ludzkich utrwalić. Połaniec, gdzie wydał Kościuszko słynny uniwersał do narodu, zamierza na tę pamiątkę usypać kopiec. W innych miejscowościach można niewielkim zachodem, przy dobrej woli mieszkańców, ku czci Wielkiego Polaka przerobić liczne pomniki uwłaszczenia 1864 roku. Odrzucić obce emblematy, wstawiając na to miejsce białego orła, na miejsce dawnej nową ze skromnym napisem wmurować tablicę i oto rzeźnie ohydą tyle lat nasz kraj szpecącą usunie się znamię niewolnictwa i obłudy i nie smucić jak dotychczas, a radować nas będą figury i krzyże przez widniejące na nich imię Tego, co rozwiązać sprawę włościańską starał się, czyniąc chłopa obywatelem Korony Polskiej.
Precz więc z pomnikami uwłaszczenia! Przerabiajmy je ku czci Kościuszki w setną jego zgonu rocznicę, a w dziele tem stańmy wszyscy przy sobie bez różnicy stanu, zaś uświadomiony chłop polski, którego imię wiernopoddańcze bezczeszczą napisy, pierwszy do czynu przyłożyć powinien rękę.
Pisma polskie proszę o powtórzenie tego wezwania.
Mokoszyn.
Witold Kamocki.
Od Redakcji (Gazety Radomskiej). Sądzimy, że myśl szanownego autora wyżej wyrażona godną jest najgorętszego poparcia. Kościuszko w swym Uniwersale, czyniąc z chłopa obywatela, był tym wielkim dobroczyńcą, któremu lud winien był stawiać pomniki. Zły los nasz zrządził, że lud przymuszony stawiał pomniki ciemiężcy swej Ojczyzny, carowi rosyjskiemu, który go o tyle nienawidził zakuwając w kajdany przymusowej ciemnoty, — o ile Kościuszko kochał, darząc obywatelską swobodą i w białej sukmanie chłopskiej walcząc o jego wolność. Niemniej ważną racją do przyjęcia i wykonania projektu p. Witolda Kamockiego jest zarówno łatwość jego przeprowadzenia, jak niewątpliwa popularność z jaką się projekt spotka u ludu, który niechętnie patrząc na krzyże uwłaszczenia, ociągał się z ich usunięciem – “boć to krzyż”. Szczęśliwy projekt poświęcenia krzyży tych pamięci Kościuszki, najprościej rzecz rozwiązuje.
Sądzimy, że wydanie odpowiednich odezw do gmin – i w ślad za tem idących uchwał gminnych przyjmujących projekt i nakazujących jego wykonanie, w sposób prosty, godny polskiego ludu, uczciłby pamięć Kościuszki w dniu setnej rocznicy jego śmierci.


Zanim w przestrzeni miejskiej Połańca pojawiły się formy rzeźbiarskie, pamięć o Kościuszce trwała w sferze legend, przekazów ustnych oraz materialnych świadków jego pobytu. Tadeusz Kościuszko przybył do Połańca w poniedziałek wieczorem, 5 maja 1794 roku. Jego pobyt trwał do 19 maja, a te dwa tygodnie stały się najważniejszym okresem w osiemnastowiecznej historii miasta. Wiek XIX nie sprzyjał wznoszeniu pomników Kościuszki ze względu na represje zaborców. Sytuacja uległa zmianie dopiero podczas I wojny światowej, kiedy osłabienie władzy rosyjskiej i okupacja terenów Królestwa Polskiego przez mocarstwa centralne otworzyły przestrzeń dla manifestacji narodowych. Rok 1917, będący setną rocznicą śmierci Tadeusza Kościuszki, stał się momentem przełomowym dla Połańca.
Jednym z najważniejszych świadectw tamtego czasu jest wydanie „Kuriera Zagłębia” z 26 kwietnia 1917 roku oraz “Gazety Radomskiej” z 15 września 1917 r. Głównym tematem kuriera był artykuł zatytułowany „Stulecie Kościuszki”, który wzywał do godnego uczczenia pamięci Naczelnika. Natomiast “Gazeta Radomska” w artykule “Wobec rocznicy” opisała inicjatywę godnego uczczenia zbliżającej się setnej rocznicy śmierci Tadeusza Kościuszki poprzez przekształcanie dawnych rosyjskich pomników uwłaszczeniowych w miejsca pamięci poświęcone Naczelnikowi.
Gazety odzwierciedlając nastroje panujące w społeczeństwie, podkreślały, że Kościuszko dążył do zjednoczenia całego narodu. Dla mieszkańców Połańca tekst ten stanowił impuls do działania. W relacjach prasowych z tamtego okresu wskazywano, że obchody kościuszkowskie powinny stać się fundamentem budowy tożsamości narodowej, szczególnie w miejscach tak silnie związanych z historią insurekcji. Obchody planowane na październik 1917 roku miały wymiar ogólnonarodowy. W wielu miastach, w tym w Warszawie i Krakowie, organizowano pochody i nabożeństwa za zgodą władz okupacyjnych, które widziały w tym szansę na pozyskanie przychylności Polaków. Jednak to w Połańcu idea upamiętnienia przybrała najbardziej formę czynu społecznego, bo udało się usypać Kopiec Kościuszki.
Pomysł budowy pomnika w Połańcu zrodził się już w 1917 roku, w setną rocznicę śmierci Kościuszki. Wtedy to usypano kopiec na jego cześć, który miał być zwieńczony pomnikiem. Idei tej przewodził nauczyciel Eugeniusz Młudzik (1889-1924). Niestety, ze względu na trudną sytuację polityczną i ekonomiczną, plany budowy pomnika nie zostały zrealizowane. Dwa lata później – w 1919 roku – mieszkańcy Połańca po wyborach do Rady Gminnej chcieli wybudować pomnik Tadeusza Kościuszki. Aby nie powielać poruszonych już wątków, serdecznie zapraszamy do lektury naszego artykułu pt.“41 lat temu odsłonięto Pomnik Tadeusza Kościuszki w Połańcu. Jaka jest jego historia?” poświęconego historii powstania Pomnika Kościuszki, w którym szczegółowo opisaliśmy wieloletnie starania poszczególnych komitetów oraz treść historycznych odezw publikowanych na przestrzeni lat.

Pomimo istnienia historycznego Kopca Kościuszki oraz pomnika na skwerze u zbiegu ulic Głowackiego, Żapniowskiej i Czarnieckiego, wśród Połańczan od lat tliła się idea wzniesienia drugiego obiektu i przede wszystkim umiejscowienia go na Placu Uniwersału Połanieckiego. W 2025 roku okazało się że być może ta idea zostanie zrealizowana. Współczesne plany budowy są odpowiedzią na te głosy oraz wyrazem chęci domknięcia historycznej klamry. W przeciwieństwie do modernistycznej rzeźby prof. Adama Myjaka (1947-2025) nowy pomnik ma mieć charakter bardziej tradycyjny i przedstawiać Tadeusza Kościuszkę na koniu. Cała konstrukcja będzie miała ponad 5 metrów wysokości, a sam cokół osiągnie 285 cm. Podczas sesji Rady Miejskiej w dniu 26 listopada 2025 roku, radni pochylili się nad projektem uchwały w tej sprawie. W głosowaniu 11 radnych opowiedziało się za przyjęciem uchwały nr XXX.227.2025, 2 głosowało przeciw, a 2 osoby były nieobecne.
Sam monument będzie ukazywał Naczelnika w symbolicznej pozie z uniesioną dłonią, w której trzyma akt Uniwersału Połanieckiego. Nie jest to wybór przypadkowy. Taka kompozycja podkreśla ogromne znaczenie tego dokumentu dla historii Polski oraz reform społecznych. Można powiedzieć, że Połaniec wybiera upamiętnienie Kościuszki-Legislatora i Reformatora, a nie tylko Kościuszki-Żołnierza. Sam motyw będzie wyróżniał połaniecki pomnik spośród innych upamiętnień Kościuszki, które zazwyczaj prezentują go z szablą.
Przyjęcie uchwały to pierwszy, ważny ale nie ostateczny krok w kierunku realizacji tego ambitnego projektu. Z tego, co udało nam się dowiedzieć, Urząd Miasta i Gminy w Połańcu rozpoczął już procedury związane z pozyskaniem finansowania oraz przygotowaniem prac projektowo-wykonawczych. Pozostaje nam trzymać kciuki za powodzenie tej inwestycji.
A jak nasi czytelnicy wspominają odsłonięcie pierwszego pomnika w 1984 roku? A może mają Państwo własne przemyślenia na temat nowej, konnej statuy Naczelnika? Zachęcamy do dzielenia się opiniami w komentarzach oraz przesyłania archiwalnych zdjęć z połanieckich obchodów kościuszkowskich.
Dziękujemy za Twój czas! Każda przeczytana historia to kolejny krok w odkrywaniu przeszłości Połańca. Portal polaniec.com.pl tworzony jest z pasji do historii naszej małej ojczyzny. Jeśli znasz ciekawą historię, posiadasz stare fotografie lub dokumenty dotyczące Połańca i okolic, podziel się nimi z nami. Chcesz dołożyć swoją cegiełkę? Czekamy na Twoją opowieść! Bądź na bieżąco. Obserwuj nas na Facebooku.







