Wielki triumf nad bugiem z 22 lipca 1018 roku. Zapomniana rola połanieckiej strażnicy

Łukasz OrłowskiCiekawostki historyczne22 lipca, 202687 Wyświetleń

Fragment reprodukcji dzieła polskiego malarza, Wincentego Smokowskiego (1797-1876). Triumfalny wjazd Bolesława Chrobrego do Kijowa w 1018 roku, wieńczący zwycięską kampanię po bitwie nad Bugiem.

Dokładnie 1008 lat temu polscy wojowie odnieśli jedno z najbardziej spektakularnych zwycięstw we wczesnym średniowieczu. Bolesław Chrobry rozgromił nad Bugiem armię Jarosława Mądrego i otworzył sobie drogę do Kijowa. Co jednak łączy tę wielką, zbrojną operację z naszym regionem?

est 22 lipca 1018 roku. Wojska Bolesława Chrobrego (967-1025) stają do zaciętej walki nad rzeką Bug. Naszych pradziadów wspierają zbrojne posiłki niemieckie i węgierskie. Około 300 rycerzy niemieckich przysłał cesarz Henryk II (973-1024). Węgrzy stawili się w ilości 500 zbrojnych.

Dodatkowo Chrobrego wspierało około 1000 wojowników pieczyngskich (koczowniczy lud pochodzenia tureckiego). Wspólnymi siłami uderzają na armię ruskiego księcia Jarosława Mądrego (978-1054) i odnoszą nad nią druzgocące zwycięstwo. Wielki triumf otwiera Polakom bezpośrednią drogę do Kijowa.

Bolesław Chrobry miał dwa bardzo mocne powody, by zorganizować tak ryzykowną wyprawę zbrojną. Po pierwsze, zamierzał interweniować w krwawy spór o władzę i przywrócić na kijowski tron swojego zięcia, Świętopełka (979-1019). Po drugie, musiał uwolnić uwięzioną córkę. Odbicie jej z rąk wroga stanowiło dla władcy absolutną kwestię honoru i prestiżu całego państwa.

Potężna ekspedycja wojskowa w głąb obcego terytorium nie miałaby szans na sukces bez perfekcyjnego zaplecza. Tysiąc lat temu nie istniała przecież sieć wygodnych dróg lądowych. Najbezpieczniejszymi trasami do przemieszczania wojsk były więc rzeki. Armia Chrobrego poruszała się wzdłuż Wisły tak zwaną “Via Regia”, Drogą Królewską. Szlak łączył południowe Niemcy, Pragę i Kraków z Sandomierzem i Zawichostem, skąd prowadził dalej na wschód aż do Kijowa.

Przemarsz tysięcy ciężkozbrojnych wojowników i ogromnych taborów wymagał bezpiecznych miejsc postojowych, zaopatrzenia i ochrony. Ze względu na ogromne trudności z aprowizacją, wczesnośredniowieczne armie nie poruszały się w jednej zwartej masie, lecz w sporym rozproszeniu. Ich logistyka opierała się na całej sieci wspierających się nawzajem grodów. I tutaj na arenę dziejów wkracza Połaniec.

Dzięki idealnemu położeniu w widłach rzeki Czarnej i Wisły, nasz gród stał się nieocenionym punktem strażniczym i etapowym na szlaku całej kampanii, biegnącym wzdłuż Drogi Królewskiej. O ile główną rolę węzłową w całym regionie odgrywał Sandomierz, to bez zabezpieczenia logistycznego ze strony takich mniejszych, doskonale ufortyfikowanych strażnic jak Połaniec, wyprawa nie miałaby racji bytu.

Gród połaniecki zbudowano niezwykle strategicznie na wzniesieniu górującym nad terenami zalewowymi. Są to dzisiejsze okolice Winnicy i Winnej Góry. Miejsce oddzielono od stałego lądu głęboką fosą i zwodzonym mostem, co zapewniało wędrującym na wschód oddziałom bezpieczną przystań na trasie, możliwość uzupełnienia zapasów i doskonałe warunki obronne.

Współczesne badania archeologiczne na tych terenach odkryły przed nami niesamowite tajemnice. W ziemi odnaleziono około 150 grotów strzał. Taka ogromna koncentracja broni to jasny dowód na to, że stacjonowały tu liczne oddziały wojskowe, zabezpieczając tyły wyprawy na Kijów. Z kolei o intensywnych kontaktach z Rusią i Wołyniem świadczą niezwykłe przedmioty codziennego użytku. Wykopano tu między innymi charakterystyczne przęśliki owruckie, sprzączki w kształcie liry oraz specjalne osełki z łupku.

Wybór Połańca na tak ważny ośrodek wiązał się również z ogromnym wsparciem duchowym. Istnieje legenda, że w naszym grodzie, z osobistej inicjatywy Bolesława Chrobrego, ufundowano jedną z najstarszych parafii, której patronką została święta Katarzyna Aleksandryjska, Panna i Męczenniczka. Budowa katolickiej świątyni około 1000 roku miała utrzymać morale obrońców granic w czasie wielkiej wyprawy na Wschód.

Topografia połanieckiego wzgórza okazała się tak genialna, że służyła Polsce przez kolejne stulecia. To, co zapoczątkował Bolesław Chrobry, docenili jego wielcy następcy. Stąd Kazimierz Wielki ratował okolicę po straszliwej powodzi w 1350 roku. Tutaj Stefan Czarniecki w 1657 roku wypędzał obce wojska szwedzkie i węgierskie pod Sandomierz. Wreszcie na tych samych fortyfikacjach Tadeusz Kościuszko ogłaszał swój słynny Uniwersał Połaniecki. Każdy z tych dziejowych momentów udowadnia, jak wybitnym zmysłem wojskowym wykazał się tysiąc lat temu architekt naszej wschodniej ekspansji.

Walki wojów polskich pod Wołyniem zostały po 1990 r. upamiętnione na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie napisem na jednej z tablic, „WOŁYŃ NAD BUGIEM 22 VII 1018”.

Reprodukcja płótna pędzla polskiego twórcy, Wincentego Smokowskiego (1797–1876). Obraz uwiecznia uroczyste przybycie Bolesława Chrobrego do Kijowa w 1018 roku. Wydarzenie będące ukoronowaniem triumfalnej operacji militarnej, która nastąpiła po wygranej bitwie nad rzeką Bug.
Doceniamy Twój czas poświęcony na zgłębianie przeszłości Połańca. Naszą misją jest pielęgnowanie pamięci o regionie, co robimy z prawdziwym zaangażowaniem. Zachęcamy do aktywnego współtworzenia portalu. Jeśli dysponujesz dokumentacją historyczną lub unikalnymi wspomnieniami, podziel się nimi z naszą społecznością. Dziękujemy!

Napisz komentarz

Kalendarium Połańca

Ładowanie dzisiejszego wydarzenia...
Media społecznościowe
  • Facebook
  • X (Twitter)
  • YouTube
  • Instagram
Ładowanie następnego posta...
Social Media
Szukaj Trendy
Polecam
Ładowanie

Logowanie 3 sekund...

Rejestracja 3 sekund...