
Spójrzcie na to stare zdjęcie z lat 30. XX wieku. Widzimy na nim ulicę 11 Listopada w Połańcu. Na pierwszym planie, prosto w obiektyw uśmiechają się mieszkanki Połańca, możliwe, że wracające z niedzielnej mszy.

Zwróćcie uwagę na lewą stronę kadru. Widzicie ten rów obok drogi? Jest to stary, otwarty kanał, zwany rynsztokiem. Kiedyś, moszczony faszyną lub drewnem. Spływały nim deszczówka i nieczystości, kierując się prosto do koryta rzeki Czarnej.
Starsi mieszkańcy z pewnością potwierdziliby, że podczas gwałtownych wiosennych i letnich burz, wezbrana woda potrafiła szumieć w nim z siłą rwącego, górskiego potoku.
Sama ulica 11 Listopada leży w centrum naszego miasta i ma bardzo ciekawą przeszłość. Jej nazwa upamiętnia odzyskanie przez Polskę niepodległości w 1918 roku. Nadawanie ulicom imion ważnych wydarzeń i osób to u nas piękna tradycja. Podobnie postąpiono na przykład z dawną ulicą Osiecką. Wydzielono z niej ulicę Kardynała Stefana Wyszyńskiego (1901-1981), aby uhonorować Prymasa Tysiąclecia.
Wróćmy jednak do ulicy 11 Listopada. Zanim Polska odzyskała wolność, dawniej znana była jako ulica Kościelna. Należała do najstarszych i najważniejszych głównych dróg w mieście. Prowadziła przez ówczesny most na Czarnej w kierunku tzw. “Zamościa” i kościoła św. Marcina Biskupa.
Patrząc na zdjęcie, rzuca się również w oczy błotnista droga. Panie musiały uważać na buty. Jednak taki stan rzeczy nie trwał już długo. Kilka lat później, wraz z budową nowego dębowego mostu, dokładnie w 1937 roku, ulica zmieniła się nie do poznania. Została wybrukowana. Była to dopiero druga wybrukowana ulica w Połańcu (zaraz po ulicy Osieckiej). Udało się to zrobić dzięki dużej pomocy właściciela i dziedzica majątku ziemskiego w Ruszczy, Stanisława Knothe (1880–1958). Jeszcze przed II wojną światową przy ulicy 11 Listopada zlikwidowano ogródki kwiatowe i obmurowano otwarty kanał. W latach 50. ułożono tam i zasypano ziemią betonowe kręgi, tworząc na ich miejscu pas zieleni z nowym trawnikiem i drzewami.
Dzisiaj to miejsce wygląda zupełnie inaczej. Dokładnie tam, gdzie dawniej płynęła woda, znajduje się teraz ścieżka rowerowa ze strefą zieleni. Prowadzi ona w kierunku kładki pieszo-rowerowej nad Czarną. Krajobraz się zmienił, ale dzięki takim archiwalnym perełkom, wciąż możemy spacerować śladami dawnego Połańca.
Doceniamy Twój czas poświęcony na zgłębianie przeszłości Połańca. Naszą misją jest pielęgnowanie pamięci o regionie, co robimy z prawdziwym zaangażowaniem. Zachęcamy do aktywnego współtworzenia portalu. Jeśli dysponujesz dokumentacją historyczną lub unikalnymi wspomnieniami, podziel się nimi z naszą społecznością. Dziękujemy!





