
W tym wpisie zabieramy Was w podróż do szkolnych ławek z przeszłości. Dowiecie się, jak wyglądała edukacja w latach 1921-1944 i z czym musieli mierzyć się nasi dziadkowie i pradziadkowie. Na samym końcu zostawiamy dla Was prawdziwą historyczną perełkę w postaci linku do oryginalnych skanów dawnych szkolnych dzienników z Połańca, znajdujących się w Archiwum Państwowym w Kielcach Oddział w Sandomierzu.

dy Polska odzyskała niepodległość 11 listopada 1918 roku, edukacja stała się priorytetem. Połaniec, funkcjonujący wówczas jako osada (prawa miejskie utracił w 1869 roku), znajdował się w granicach powiatu sandomierskiego. Ten z kolei od 1919 roku wchodził w skład nowo utworzonego województwa kieleckiego.
Wszystkie szkoły w okolicy podlegały Kuratorium Okręgu Szkolnego Kieleckiego. Władze dosyć szybko wprowadziły obowiązek szkolny. Objęto nim wszystkie dzieci od 7 do 14 roku życia. Co ciekawe, dawne przepisy dbały o wygodę uczniów, bo np. droga dziecka do szkoły nie mogła być dłuższa niż 3 kilometry.
Budowa nowych placówek była sporym wyzwaniem. Gminy musiały zapewnić budynek dla dzieci oraz mieszkanie dla nauczyciela. Państwo pomagało i pokrywało połowę kosztów budowy. W gminie Połaniec działały trzy szkoły podstawowe: jedna siedmioklasowa w samym Połańcu, druga czteroklasowa w Ruszczy oraz trzecia dwuklasowa w Zrębinie. Ważna zmiana nadeszła w 1932 roku. Wprowadzono wtedy reformę, która ustaliła, że szkoła powszechna trwa siedem lat i jest obowiązkowa dla każdego obywatela.
Wybuch II wojny światowej w 1939 roku zniszczył przedwojenny porządek, przerywając m.in. plany budowy nowego gmachu szkoły przy ul. Ruszczańskiej z salą gimnastyczną. Władze niemieckie całkowicie zburzyły polską administrację. Połaniec włączono do Generalnego Gubernatorstwa i przypisano do dystryktu radomskiego (Kreishauptmannschaft Opatów/Sandomierz). Początkowo Niemcy pozwalali na działalność szkół. Jesienią sytuacja zmieniła się jednak drastycznie. Okupant zamknął szkoły średnie, a wielu nauczycieli zostało aresztowanych. Zostawiono tylko szkoły powszechne. Ich program bardzo mocno okrojony. Dzieci mogły uczyć się jedynie podstaw, prostego czytania, pisania i rachunków. Surowo zakazano nauki historii, geografii oraz literatury. Niemcom zależało na tym, aby Polacy nie zdobywali szerszego wykształcenia. Mimo poważnych restrykcji połanieccy nauczyciele wykazali się niezwykłą odwagą i poświęceniem prowadząc tajne nauczanie.
Po zakończeniu wojny wszystko trzeba było odbudować. Przywrócono polski podział terytorialny. Połaniec znów znalazł się na mapie województwa kieleckiego, a wytyczne dotyczące odbudowy szkolnictwa i tworzenia klas jednorocznych napływały bezpośrednio z kieleckiego kuratorium. Wznowiła działalność szkoła podstawowa przy ulicy Staszowskiej. Zmieniono przedwojenne zasady, aby ułatwić dzieciom dostęp do edukacji. Zalecono, aby wszystkie klasy miały taki sam program nauczania. Szkoła miała być jak najbliżej ucznia.
Początki były jednak bardzo trudne. W okręgu kieleckim wiele placówek miało bardzo niski poziom organizacyjny. Brakowało nauczycieli i sprzętu, ale chęć nauki była ogromna. Uruchamiano szkoły wszędzie tam, gdzie działały przed wojną. Z czasem sytuacja się ustabilizowała. W 1947 roku ostatecznie wprowadzono siedmioklasową szkołę podstawową i czteroletnie liceum ogólnokształcące.







