Urząd Gminy Połaniec, pieczęć i znaczki charytatywne. Tajemnice starych dokumentów z 1936 roku

Łukasz Orłowski​Z archiwalnej półki7 kwietnia, 2026104 Wyświetleń

Święta, święta i po świętach. Czas wrócić do pracy i obowiązków. Dzisiaj chcielibyśmy Was zainteresować bardzo dobrze zachowanym odciskiem pieczęci Urzędu Gminy Połaniec. Pochodzi on ze świadectwa potwierdzającego odbycie nauki w rzemiośle golarskim, wystawionego dla mieszkańca Połańca z maja 1936 roku.

Cały dokument i historia związana z powstaniem tej pieczęci znajdują się na końcu wpisu. Podziękowania dla Niekurza i okolica. za odnalezienie i udostępnienie materiałów historycznych z zasobów Archiwum Państwowego w Kielcach. 🤝

Wróćmy do pieczątki. Na otoku okrągłego odcisku wyraźnie widać fioletowy napis „Urząd Gminy Połaniec, Powiat Sandomierski”. W centrum, na tarczy herbowej otoczonej ozdobnymi gałązkami, znajduje się herb ziemi sandomierskiej. Tarcza jest podzielona w pionie. W lewej połowie widać poziome pasy, a w prawej – gwiazdy ułożone w trzy rzędy. Użycie herbu regionalnego, w naszym przypadku sandomierskiego, na pieczęci gminnej było w II Rzeczypospolitej powszechną praktyką, podkreślającą przynależność administracyjną i historyczną osady.

Dodatkowym i ciekawym elementem związanym z samym odciskiem pieczęci są znaczki Polskiego Związku Przeciwgruźliczego. Znaczki o nominale 10 gr pochodzą z lat 1936–1937. Widnieje na nich czerwony krzyż z dwiema poprzeczkami. Jest to krzyż lotaryński – międzynarodowy symbol walki z gruźlicą – oraz grafika przedstawiająca dłoń trzymającą płomień, symbolizująca niesienie pomocy i nadziei. Uwaga, to nie są znaczki pocztowe, a tzw. znaczki charytatywne (dobroczynne).

Na zakończenie, skoro pieczątka jest urzędowa jeszcze kilka słów o urzędzie. Jak pracował urząd w Połańcu w 1936 roku i czemu na dokumencie znajdują się znaczki charytatywne? Obecność znaczków na urzędowym dokumencie jest dowodem na to, jak funkcjonowała ówczesna administracja. W latach 30. XX wieku w Polsce szalała epidemia gruźlicy, będąca ogromnym problemem społecznym. Państwo angażowało lokalne urzędy do pomocy w zbieraniu funduszy na budowę sanatoriów i leczenie chorych. Praca w urzędzie w Połańcu nie ograniczała się tylko do wydawania metryk czy pozwoleń. Urzędnicy mieli obowiązek lub stanowczo zachęcali petentów do wykupywania takich znaczków charytatywnych przy załatwianiu spraw urzędowych. Opłata uiszczana przy stemplowaniu dokumentu była formą „cegiełki” na szczytny cel.

Mieszkaniec Połańca lub okolicznej wsi, przychodząc do urzędu w 1936 roku po zaświadczenie, rachunek czy akta, musiał przygotować się na to, że oprócz standardowej opłaty skarbowej, będzie trzeba dołożyć kilkanaście groszy na wsparcie służby zdrowia. I właśnie takie znaczki wykupił do swojego dokumentu bohater dzisiejszego wpisu Eliasz Sztrojman. Więcej informacji o jego historii, wraz ze zdjęciem mieszkańca w artykule poniżej.

Dla porządku historycznego dodajmy jeszcze, że w 1936 r. wójtem połanieckim był Stanisław Justyński (za Wincentego Pławskiego), a sekretarzem gminnym Jan Liwiński (za Michała Chorabia). Gmina Połaniec przynależała do powiatu sandomierskiego i województwa kieleckiego. Według danych z 1934 roku w samej osadzie Połaniec mieszkało 2818 osób, a całej gminie Połaniec żyło łącznie 5605 mieszkańców.

MATERIAŁ POWIĄZANY:

Eliasz Sztrojman z ulicy 11 Listopada. Historia golarza z Połańca

Doceniamy Twój czas poświęcony na zgłębianie przeszłości Połańca. Naszą misją jest pielęgnowanie pamięci o regionie, co robimy z prawdziwym zaangażowaniem. Zachęcamy do aktywnego współtworzenia portalu. Jeśli dysponujesz dokumentacją historyczną lub unikalnymi wspomnieniami, podziel się nimi z naszą społecznością. Dziękujemy!

Napisz komentarz

Kalendarium Połańca

Ładowanie dzisiejszego wydarzenia...
Media społecznościowe
  • Facebook
  • X (Twitter)
  • YouTube
  • Instagram
Ładowanie następnego posta...
Social Media
Szukaj Trendy
Polecam
Ładowanie

Logowanie 3 sekund...

Rejestracja 3 sekund...