Film jest unikatową, dwuminutową relacją dokumentującą budowę jednego z najważniejszych obiektów w historii polskiej energetyki – Elektrowni Połaniec. Wideo (prawa autorskie: WFDiF) zostało nagrane w 1979 roku. Przenosi widzów w sam środek gigantycznego przedsięwzięcia, które odmieniło nasz region.

ateriał filmowy, opatrzony głosem legendarnego lektora Czesława Seniucha, podsumowuje aż cztery lata intensywnych prac, jakie poprzedziły uruchomienie pierwszych bloków. To nie tylko historia betonu i stali – to opowieść o ogromnym, logistycznym wyzwaniu. Kronika rozpoczyna się od makiet i pierwszych wykopów z połowy lat 70., by szybko przejść do relacji z placu budowy. Ujęcia pokazują, że równolegle ze wznoszeniem konstrukcji elektrowni powstawała infrastruktura dla przyszłych pracowników: pierwsze bloki mieszkalne.
Najbardziej spektakularnym wyzwaniem, jakie film relacjonuje, była konieczność przekształcenia okolicznego krajobrazu. Aby zapewnić efektywność pracy elektrowni, rozpoczęto budowę nowego koryta dla Wisły – decyzja, która na zawsze zmieniła bieg Królowej Polskich Rzek w tym rejonie.












Punktem kulminacyjnym relacji z 1979 roku jest moment, w którym miał ruszyć pierwszy turbozespół. Jak dowiadujemy się z Kroniki, po kilku latach prac montażowych we wnętrzach potężnych hal, inwestycja wreszcie zaczynała przynosić efekty. Docelowo w Elektrowni Połaniec miało stanąć aż osiem turbozespołów, każdy o mocy 200 MW. Zgodnie z zapowiedzią spikera, ta moc miała uczynić Połaniec „jednym z filarów naszej nowej bazy energetycznej”.







