
Przeczytaj o codziennej, trudnej pracy brygady zajmującej się obsługą i konserwacją urządzeń nawęglania w 1986 roku. O profesjonalizmie, zgraniu zespołu oraz ich wkład w funkcjonowanie elektrowni.

rtykuł Andrzeja Capigi pt. „Brygada” zabiera nas na wysokość 12 metrów, prosto w serce instalacji nawęglania. To tam, w hałasie i pyle, pracowali ludzie, dzięki którym w gniazdkach płynął prąd. Gazeta uwieczniła twarze fachowców, którzy znali każdy mechanizm elektrowni jak własną kieszeń. Brygadzista Tadeusz Godzwon, Andrzej Ziółkowski, Jan Zaborski, Mieczysław Konwicki.
Członkowie brygady dzięki własnym pomysłom usprawniali urządzenia, oszczędzając zakładowi tysiące złotych i setki godzin pracy. Byli to ludzie, którzy do elektrowni trafiali z różnych stron Polski budując tu swoje życie i czekając na wymarzone mieszkania, o których przydział musieli czekać cierpliwie w długiej kolejce.







