
Przez teren Miasta i Gminy Połaniec przebiega szlak turystyczny PTTK, zwany dawniej wolnościowym, znakowany na zielono. Szlak prowadzi z Chańczy do Pielaszowa. Jego przebieg nawiązuje do tradycji walk o wyzwolenie narodowe i społeczne.

świecie szybkich podróży i cyfrowych map wciąż istnieją szlaki turystyczne, które zapraszają do zwolnienia i głębokiej refleksji nad historią narodu. Celem dzisiejszego artykułu będzie zabranie naszych czytelników w podróż historycznym pieszym Szlakiem Wolnościowym PTTK, który, współcześnie funkcjonuje jako Zielony Szlak Chańcza – Połaniec – Pielaszów (nazywany jest również Szlakiem Niepodległościowym). Jest on obecnie najdłuższym szlakiem długodystansowym, który w całości ma przebieg w województwie świętokrzyskim. Co prawda fragmenty szlaku mogą być również wykorzystywane przez rowerzystów, ale jego podstawowe i oficjalne przeznaczenie to turystyka piesza.

Szlak zielony PTTK przebiega przez następujące miejscowości: Chańcza PKS ➤ Korytnica PKS (5 km) ➤ Kurozwęki PKS (10 km) ➤ Staszów PKS (17 km) ➤ Golejów PKS (21 km) ➤ Rytwiany (24 km) ➤ Połaniec (40 km) PKS ➤ Ossala (53 km) ➤ Niekrasów (55 km) ➤ Osiek PKS (62 km) ➤ Sulisławice PKS (71 km) ➤ Klimontów PKS (81 km) [skrzyżowanie ze szlakiem czerwonym] ➤ Góry Pęchowskie (86 km) ➤ Goźlice (91 km) ➤ Kleczanów (101 km) ➤ Międzygórz (104 km) ➤ Dobrocice (108 km) ➤ Pielaszów (111 km) [skrzyżowanie ze szlakiem niebieskim].

Cały szlak ma długość ok. 111 km. Odcinek Połaniec – Pielaszów stanowi jego znaczną część i mierzy orientacyjnie ok. 70-71 km. Centralnym punktem tego szlaku jest Połaniec jako naturalny i symboliczny punkt tej trasy. Splatają się tu tradycje walki o wyzwolenie narodowe z dążeniem do równości społecznej. Całość tworzy unikalną opowieść o polskiej drodze do niepodległości. Co przeczytają Państwo w artykule? Prześledzimy, jak dawny szlak wolnościowy nawiązuje do tradycji powstania kościuszkowskiego, działalności partyzantów w okresie okupacji oraz innych wydarzeń, co czyni go ważnym elementem polskiego dziedzictwa turystycznego.
Szlak Wolnościowy był unikalną kategorią szlaku turystycznego, która zaistniała w polskim krajobrazie w okresie powojennym. Znakowanie takich tras rozpoczęto pod koniec lat 50. i kontynuowano aż do połowy lat 80. XX wieku. Podstawowym celem było upamiętnienie miejsc istotnych dla polskiej historii, w których toczyły się walki o wyzwolenie narodowe, ale również o równość społeczną, rozumianą w duchu ówczesnej ideologii.
Charakterystyczne dla tych szlaków było ich nietypowe oznakowanie, odmienne od tradycyjnych szlaków pieszych. Zamiast pojedynczego koloru, oznaczano je dwoma paskami w kolorze czerwonym, przedzielonymi pasem białym. Włączenie ideologicznego kontekstu w nazwę Szlaku Wolnościowego było wyraźną próbą legitymizacji rządów Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Władze dążyły do stworzenia selektywnej syntezy historii, w której autentycznie narodowi bohaterowie i wydarzenia były łączone z elementami walki klasowej i ruchów społecznych, aby nadać władzy socjalistycznej historyczną ciągłość i głębię. Szlak Lenina w Tatrach czy szlak gen. Świerczewskiego w Bieszczadach dobitnie dowodzą, iż fabuła tych tras miała mocne, często narzucone, ukierunkowanie polityczne. Po likwidacji tej kategorii szlaków (w połowie lat 80.) ze względu na ich ideologiczne obciążenie oraz dla uniknięcia krzyżowania się oznakowań, trasy te musiały zostać przemianowane i podzielone na odcinki w tradycyjnych kolorach.

Obecnie historyczny Szlak Wolnościowy z Chańczy do Pielaszowa przez Połaniec funkcjonuje jako Zielony Szlak Turystyczny PTTK i jest bezpośrednim spadkobiercą dawnej koncepcji. Trasa prowadzi przez wiele ciekawych miejscowości. Łączna długość szlaku wynosi ok. 111 km, a szacowany czas przejścia to około 28 godzin i 26 minut. Szlak rozpoczyna się w Chańczy, przebiega przez Kurozwęki, Staszów, Rytwiany, osiąga Połaniec na 40. kilometrze, a następnie wiedzie przez Osiek, Sulisławice i Klimontów (tam przecina się ze szlakiem czerwonym). Kończy się w Pielaszowie, gdzie łączy się ze szlakiem niebieskim. Administracyjnie szlak jest nadzorowany przez Oddział PTTK w Sandomierzu.
Szlak rozpoczyna się w Chańczy, miejscowości znanej przede wszystkim ze zbiornika rekreacyjno-retencyjnego, będącego największym akwenem wodnym na Kielecczyźnie. Już historyczne wzmianki o Chańczy, sięgające schyłku XVIII wieku, opisują spory dotyczące zagarniania terenów leśnych przez mieszkańców, co stanowi wczesny kontekst walki o zasoby i prawa ziemskie, co pośrednio nawiązuje do tematyki szlaku. Kontynuując, trasa prowadzi przez Korytnicę i Kurozwęki, docierając do Staszowa (17 km), jadąc wzdłuż doliny rzeki Czarnej. W Kurozwękach można podziwiać Pałac Popielów. Zrujnowany zespół pałacowy wraz z częścią parku został w 1991 roku odkupiony przez prawowitego właściciela, Marcina Popiela, który rozpoczął jego przywracanie do dawnej świetności. W Staszowie turysta ma okazję zapoznać się z historycznym centrum miasta, w tym z Ratuszem i kościołem św. Bartłomieja.
Niedaleko Staszowa znajduje się Golejów – leśny kompleks jezior, oddalony od centrum Staszowa jedynie o 3 km. Największym i najbardziej popularnym zbiornikiem wodnym w Golejowie jest Duży Staw, nad brzegami którego powstała infrastruktura wypoczynkowa.
Na 24. kilometrze trasy, w Rytwianach, szlak prowadzi przez tereny związane z dziedzictwem magnackim i kościelnym. Miejscowość wzmiankowana już w XIII wieku jako dobra Piotra Bogorii, posiadała w XV wieku zamek obronny zbudowany przez arcybiskupa Wojciecha Jastrzębca. Ruiny gotyckiego zamku i Klasztor Pokamedulski są świadectwem dawnej potęgi i złożonej historii regionu. Zespół klasztoru pokamedulskiego znany jest też z tego, że kręcono w jego pobliżu niektóre odcinki popularnego serialu „Czarne Chmury”. Z tego okresu zachował się szereg rekwizytów filmowych, które można zobaczyć w miejscowym muzeum.
Przemierzanie tych terenów, naznaczonych obecnością pałaców i dóbr Radziwiłłów, a następnie wkroczenie do Połańca – miejsca, gdzie Tadeusz Kościuszko podjął próbę zniesienia poddaństwa chłopów – tworzy wymowny historyczny kontrast. Krajobraz, w którym widoczne są świadectwa zarówno magnackiej świetności (Rytwiany), jak i chłopskich dążeń do wolności i praw (Połaniec), intensyfikuje narrację Szlaku Wolnościowego o walce o równość społeczną.
Połaniec to miasto znane z dużej elektrowni jednej z największych w Polsce. Jest to jednocześnie najważniejsze miejsce na Szlaku Wolnościowym, ponieważ łączy w sobie historię walki o niepodległość z dążeniem do sprawiedliwości społecznej. Najważniejszym wydarzeniem, które uplasowało Połaniec w centrum polskiego kanonu wolnościowego, było oczywiście ogłoszenie 7 maja 1794 roku przez Tadeusza Kościuszkę Uniwersału Połanieckiego. Przełomowy akt prawny zapowiadał zniesienie poddaństwa chłopów, nadanie im wolności osobistej oraz prawa do ziemi.
Uniwersał Połaniecki był aktem rewolucyjnym na skalę europejską w XVIII wieku i pełnił podwójną funkcję: zaspokajał zarówno element narodowy (walka o niepodległość przeciw zaborcom), jak i element społeczny (dążenie do równości i sprawiedliwości klasowej). Z tego powodu jest on pierwotnym i autentycznym uzasadnieniem dla obecności Połańca na Szlaku Wolnościowym i naturalnie wpasowywał się w późniejsze ramy ideologiczne Szlaków Wolnościowych. Pamięć o tym wydarzeniu jest pielęgnowana przez mieszkańców Połańcu, o czym świadczą corocznie uroczyste obchody rocznicowe związane z generałem Kościuszką. Na pamiątkę tego wydarzenia, w setną rocznicę śmierci Kościuszki, usypano w 1917 r. Kopiec Kościuszki, a w latach 1984 r. postawiono pomnik.
W kontekście wyzwolenia narodowego trasa Szlaku Wolnościowego w Połańcu nawiązuje również do działalności partyzantów w okresie okupacji hitlerowskiej. A region Połańca jest ściśle związany z Armią Krajową, ze szczególnym uwzględnieniem słynnego Oddziału Partyzanckiego AK „Jędrusie”. Pamięć o żołnierzach AK również jest aktywnie pielęgnowana. W Połańcu znajduje się Skwer Armii Krajowej, będący miejscem uroczystych obchodów. Ponadto Zespół Szkół w Połańcu nosi imię Oddziału Partyzanckiego AK “Jędrusie”, a pamięć ta jest również materializowana poprzez patriotyczny mural.
Opuszczając Połaniec, szlak prowadzi dalej przez Ossalę (53 km), Niekrasów (55 km) i Osiek (62 km), a następnie przez Sulisławice (71 km). Środkowy odcinek biegnie przez tereny dorzecza Wisły, ważne zarówno historycznie, jak i logistycznie.
Osiek, położony na 62. kilometrze Zielonego Szlaku jest kolejnym ważnym punktem o bogatej historii, mającym w przeszłości prawa miejskie. Nazwa Osiek oznacza w języku staropolskim zasiekę, czyli leśne umocnienie lub warownię w lesie utworzoną z nagromadzonych i zespojonych ze sobą zsieczonych, czyli ściętych pni drzewnych, której zadaniem była ochrona leśnego osiedla lub wyznaczonej granicy. W kontekście walk o niepodległość, Osiek jest ściśle związany z Powstaniem Styczniowym. W okolicy operowały liczne oddziały powstańcze. W czasie II wojny światowej miejscowość była ważnym ośrodkiem ruchu oporu i działalności partyzanckiej.
Ciekawym elementem końcowego odcinka jest Klimontów (81 km), miasteczko położone na północ od Gór Pęchowskich, które swój największy rozwój przeżywało w XVII wieku, w czasach, kiedy należało do rodu Ossolińskich. Miejscowość została założona w połowie XIII wieku przez kasztelana krakowskiego Klemensa z Ruszczy i od niego wywodzi swą nazwę. Na początku XVII wieku Jan Zbigniew Ossoliński uzyskał przywilej nadający osadzie prawa miejskie. W tym czasie sprowadził do Klimontowa dominikanów, fundując dla nich kościół i klasztor w stylu późnego renesansu. Po jego śmierci, Klimontów oraz rodowy Ossolin odziedziczył jego syn, Jerzy Ossoliński, kanclerz wielki koronny, który, wzorując się na kościołach rzymskich, był fundatorem wspaniałej kolegiaty zbudowanej na planie elipsy. Po rozbiorach Klimontów podupadł, tracąc prawa miejskie. Miejscowość jest również miejscem urodzenia Wiktora (Bruno) Jasieńskiego, poety i współtwórcy polskiego futuryzmu, który był synem znanego w okolicy lekarza i społecznika Jakuba Zysmana. W kontekście walk o wolność, Klimontów jest ważnym ośrodkiem pamięci o Powstańcach Styczniowych, płk. Antonim Wiktorowskim oraz żołnierzach walczących w latach 1939-1945. Szlak przecina się tu ze szlakiem czerwonym.
Niedaleko, w Górach Pęchowskich (86 km), znajduje się Cmentarz Legionistów Józefa Piłsudskiego, co uzupełnia kanon Szlaku Wolnościowego o walki z XIX i początku XX wieku. Na cmentarzu spoczywają polscy legioniści polegli w czasie I wojny światowej, w tym kapitan Kazimierz Herwin-Piątek, który jako pierwszy wjechał do Kielc na czele 1 Kompanii Kadrowej w sierpniu 1914 roku.
Ostatnie kilometry trasy prowadzą przez Goźlice (91 km) , skąd pochodzi jeden z cenniejszych zabytków rzeźby romańskiej – Madonna Goźlicka. Madonna, pierwotnie znajdująca się w tympanonie (półkolistym, ostrołukowym polu umieszczonym nad drzwiami wejściowymi) kościoła goźlickiego, jest obecnie przechowywana w Domu Długosza w Sandomierzu. Goźlice znane są także z bitwy, która miała tu miejsce w 1280 roku, kiedy wojska polskie księcia Leszka Czarnego pobiły wojska rusko-tatarskie dowodzone przez księcia halicko-włodzimierskiego Lwa Daniłowicza. Dalej, docierając do Klęczanowa (101 km), wsi położonej wśród sadów owocowych, podróżnik mija drewniany kościół z końca XVII wieku, będący jednym z obiektów na szlaku architektury drewnianej. W pobliżu, w Międzygórzu (104 km), podziwiać można malownicze ruiny zamku.
Szlak Wolnościowy Chańcza – Pielaszów kończy się w Pielaszowie (111 km), w punkcie skrzyżowania ze szlakiem niebieskim, na skraju doliny Opatówki.


Zielony Szlak Turystyczny PTTK Chańcza – Pielaszów, będący spadkobiercą idei Szlaku Wolnościowego i często określany mianem Niepodległościowego jest unikatową trasą rekreacyjną i edukacyjną. W kompleksowy sposób przedstawia najważniejsze momenty polskiego dążenia do niepodległości i równości. Pomimo tego, że pierwotna kategoria szlaku była obciążona ideologią PRL, jego przebieg opierał się na autentycznych, głęboko zakorzenionych wydarzeniach historycznych. Obecnie Szlak Zielony PTTK jest 111-kilometrową niezideologizowaną lekcją historii regionalnej, a jego szczegółowe poznanie, zwłaszcza w segmentach miejskich Połańca oraz innych historycznych ośrodkach jak Rytwiany, Osiek, Klimontów czy Goźlice, pozwala na dogłębne zrozumienie mechanizmów pamięci narodowej i lokalnego patriotyzmu, które ukształtowały ten region.
Kończąc opowieść o tym intrygującym i pełnym historii szlaku, zastanawiam się czy byłbym w stanie przejść całą trasę klasycznie czyli „na nogach”, z plecakiem i mapą? Przychodzi mi na myśl zorganizowanie lub zainspirowanie niewielkiej grupy śmiałków, z którą w sezonie letnim przemierzylibyśmy cały ten dystans – od Chańczy, przez Rytwiany, Połaniec, Osiek aż po Pielaszów. Zdaję sobie sprawę, że to dosyć spore wyzwanie logistyczne i – co tu dużo mówić – prawdziwy test kondycyjny. Mówimy tu o ponad 100 kilometrach marszu, co w praktyce oznacza solidną, co najmniej dwudniową przeprawę z całym ekwipunkiem. Co więcej, każda z tych miejscowości kryje skarby, które chcielibyśmy zobaczyć – czy to zamek, rezerwat, czy zabytkowy kościół. To dodatkowo wydłużyłoby czas, zamieniając wyprawę w intensywny, karkołomny, ale jakże satysfakcjonujący maraton krajoznawczy.
Namiastką planowanej wyprawy niech będzie relacja z rowerowej eskapady pana Andrzeja, który w majowy weekend 2025 roku na rowerze przemierzył całą długość trasy. Relacja i zdjęcia są dostępne na jego stronie internetowej (przejdź do strony). A może ktoś z Państwa zamiast butów trekkingowych już wybrał dwa kółka (rower) i przejechał całą trasę? Dajcie znać w komentarzach.







