
Witajcie w dwunastym odcinku naszego cyklu! W poprzedniej części odwiedziliśmy Rybitwy. Dzisiaj przenosimy się na Winnicę. Przygotowaliśmy dla Was kolejną podróż w przeszłość.

aszym przewodnikiem znów są Karty Ewidencyjne Ośrodka Dokumentacji Zabytków w Warszawie. W lipcu 1980 roku sporządziła je p. Jolanta Prewencka-Gucwa.
Bohaterami dzisiejszego odcinka są dwa obiekty: drewniana chałupa i obora. Stanowiły one większą część gospodarstwa, w którym obok chałupy i obory znajdowała się jeszcze szopa, stodoła, ubikacja, gnojowisko i studnia. Z zabudowań do szosy dojazd wynosił ok. 300 m. Zbudowano je na Winnicy pod numerem 14. Obora powstała około 1900 roku. Chałupa dołączyła do niej dziesięć lat później. Ich fundatorem był teść ówczesnego właściciela. W swoim gospodarstwie posiadał on wtedy około 12 morgów ziemi.
Drewniana chałupa, jak napisano w dokumencie, była rzadkim w tamtym rejonie typem budynku szerokofrontowego. Zbudowano ją na solidnych dębowych belkach. Ściany z sosnowych bali miały tradycyjną konstrukcję zrębową. Z zewnątrz dom był pobielony wapnem. Przez lata wnętrze chałupy mocno się zmieniało. Po wojnie z dużej sieni wydzielono mniejszą kuchnię. Stary wysłużony piec chlebowy z trzonem kuchennym z czasem przebudowano. Nowy piec postawiono w specjalnym alkierzu. Alkierz to małe, wydzielone pomieszczenie. Najczęściej odgradzano je ścianką z większej, głównej izby. Pełnił funkcję osobnego pokoiku. W głównej izbie ułożono drewnianą podłogę z desek. W sieni znajdowała się natomiast posadzka z cegły. Chałupę przykryto dużym, czterospadowym słomianym dachem.
Równie interesująco prezentowała się pobliska obora. Zbudowano ją w znanej nam już z poprzednich odcinków konstrukcji sumikowo-łątkowej. W długim obiekcie mieściła się też stajnia i szopa. Mniej więcej ok. 1950 roku dobudowano tam chlew. Część ścian szopy wypleciono pomysłowo ze zwykłego chrustu.
Całe podwórko porastała zieleń. Rosły tam jesiony, wierzby, owocowe drzewa i jaśmin. Od strony ulicy przydomowy ogródek odgradzał płot ze sztachet. Resztę placu otaczał tradycyjny płot pleciony z chrustu. Wodę gospodarze czerpali ze studni z żurawiem.
Jeżeli ktoś z Was pamięta te budynki na Winnicy, zapraszamy do sekcji komentarzy. Przypominamy też niezmiennie o naszej stałej akcji. Szukamy starych zdjęć, filmów i dokumentów z regionu, które zasilą nasze wspólne otwarte lokalne archiwum cyfrowe.
Doceniamy Twój czas poświęcony na zgłębianie przeszłości Połańca. Naszą misją jest pielęgnowanie pamięci o regionie, co robimy z prawdziwym zaangażowaniem. Zachęcamy do aktywnego współtworzenia portalu. Jeśli dysponujesz dokumentacją historyczną lub unikalnymi wspomnieniami, podziel się nimi z naszą społecznością. Dziękujemy!





