
Czasem najciekawsze lekcje historii czekają na nas dosłownie tuż za rogiem. Wystarczy na przykład wsiąść na rower i zjechać z asfaltowej drogi. Dzisiaj postanowiliśmy zajrzeć w jedno z takich miejsc nad Czarną.

est nim autentyczny, przedwojenny zabytek inżynierii wodnej. Ale najpierw rozpocznijmy od krótkiego tła historycznego. Cofnijmy się w czasie do wczesnych lat 30. XX wieku.
W roku pańskim 1933, mieszkańcy Połańca stanęli przed ambitnym i niezmiernie ważnym wyzwaniem – budową wałów przeciwpowodziowych po lewej stronie rzeki Czarnej. Inwestycja rozpoczęła się w miejscu, gdzie natura niejednokrotnie dawała o sobie znać i to w najmniej pożądany sposób. Prace prowadzono od Rudnik aż do Zawady.
Setki ludzkich rąk połączyły siły, by w ramach prac publicznych stawić czoło kaprysom żywiołu. Podobne działania miały miejsce na terenie Winnicy, gdzie równie zaciekle walczyło się z nieokiełznaną siłą natury. Nie były to jednak próżne wysiłki, gdyż już rok później, w roku 1934, powódź uderzyła z niespotykaną siłą… Ale to już zupełnie inna historia, którą możecie przeczytać w artykule, do którego link zostawiamy na końcu wpisu.
Skupmy się jednak na tym, co przetrwało do dziś. Choć rdzeń konstrukcji z pewnością pamięta czasy II Rzeczypospolitej, obiekt ten przez kolejne dziesięciolecia na pewno przechodził prace konserwacyjne i mniejsze remonty. Świadczy o tym m.in. stan farby, oznaczeń i zabezpieczenie elementów metalowych.
Na naszym krótkim wideo jesteśmy na wale usypanym w latach 30. poprzedniego wieku. Schodząc po schodkach, widzimy główny element infrastruktury – masywny, betonowy mur oporowy. Stanowi on część umocnień wału przeciwpowodziowego nad Czarną, tuż za ul. Kościelną. Na murze możemy zobaczyć wyrytą w betonie datę 1933 r. oraz dwie ciężkie, czarne klapy zwrotne, czyli przepusty. Służą one do odprowadzania wód z zawala do koryta rzeki, blokując jednocześnie cofanie się wody w przypadku wezbrania. Przy metalowych klapach znajduje się duży, namalowany czarną farbą napis 4+100 (to tzw. pikietaż).
Tuż obok widzimy wyprofilowany rów odpływowy prowadzący w stronę gęstych zarośli oraz wylot dużej, okrągłej betonowej rury, która stanowi część systemu melioracyjnego. Ten konkretny odcinek wałów nad Czarną jest świadectwem solidnej, przedwojennej inżynierii.
MATERIAŁ POWIĄZANY:
Gmina Połaniec w obliczu powodzi stulecia z 1934 roku






