Do uroczystych obchodów 232. rocznicy ogłoszenia Uniwersału Połanieckiego pozostało niespełna dwa tygodnie. W ramach oczekiwania na te ważne dla Połańczan dni zapraszamy czytelników do archiwalnego reportażu z 1994 r.
Do uroczystych obchodów 232. rocznicy ogłoszenia Uniwersału Połanieckiego pozostało niespełna dwa tygodnie. W ramach oczekiwania na te ważne dla Połańczan dni zapraszamy czytelników do archiwalnego reportażu z 1994 r.
Historia naszego narodu pełna jest trudnych chwil, ale także ogromnego bohaterstwa. Wiosna 1794 roku była czasem wielkiej próby, ponieważ państwo polskie chyliło się ku upadkowi w dobie trwającego drugiego rozbioru. Kiedy nad krajem zawisła groźba całkowitej utraty niepodległości, zdecydowano się na akt ostatecznej desperacji i rozpoczęto zbrojną insurekcję.
Mijamy ją niemal codziennie, zmierzając w stronę południowo-wschodnich krańców naszego miasta. Ulica Jana Kilińskiego, nadana w 1988 r. dla wielu jest jedynie adresem czy też punktem nawigacyjnym. Jednak za tą nazwą kryje się biografia człowieka, który udowodnił, że aby nosić oficerskie szlify i brać odpowiedzialność za ojczyznę wcale nie potrzeba szlacheckiego herbu. Wystarczy odwaga i niezłomny charakter.
Insurekcja kościuszkowska, skierowana przeciwko władzom targowicy i państw zaborczych, trwała już blisko dwa miesiące. Powstanie ogarnęło Warszawę i Wilno. Główne siły powstańcze pod dowództwem samego Kościuszki posuwały się z Małopolski wzdłuż Wisły w celu połączenia ośrodków buntu.