
Spójrzcie na ten archiwalny kadr w sepii autorstwa Kazimierza Broniewskiego z 1900 roku. W tle dumnie wznosi się nowo wybudowana, murowana plebania parafii św. Marcina Biskupa w Połańcu, piękny budynek z czerwonej cegły z charakterystycznymi oknami na poddaszu. Po lewej stronie widać skromniejsze, drewniane domy kryte strzechą.

ednak to pierwszy plan przykuwa największą uwagę i kryje w sobie wspaniałą historię. Na solidnym, drewnianym moście z piaszczystą nawierzchnią nad rzeką Czarną, w otoczeniu sielskiej zieleni, stoją dwie postaci. Kim są? Dzięki historycznej dedukcji możemy z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że to nie są przypadkowe osoby.
Z prawej strony widzimy ks. Feliksa Braziewicza (1842-1910), który w tamtym czasie był proboszczem. To on dokończył budowę kościoła i plebanii, a także ufundował neogotycką kaplicę cmentarną oraz figurę Matki Boskiej na cmentarzu parafialnym przy ul. Osieckiej. Co do jego tożsamości nie mamy wątpliwości.
Z lewej natomiast strony, obok ksiedza stoi starszy pan podpierający się laską. Na podstawie dokumentów źródłowych możemy stwierdzić, że to Maciej Piecek. Jego postać była doskonale znana ówczesnym mieszkańcom. Był społecznikiem i wieloletnim korespondentem “Gazety Radomskiej”, dzięki któremu tak dużo wiemy o dawnym Połańcu, a przede wszystkim Prezesem Komitetu Budowy Kościoła i Plebanii. Funkcja ta wymagała ogromnego zaufania społecznego. W tamtych czasach takie zaszczytne, ale i odpowiedzialne role powierzano zazwyczaj osobom o wielkim doświadczeniu życiowym, ugruntowanej pozycji majątkowej i niepodważalnym autorytecie. A taką osobą był p. Piecek.

Dlaczego akurat oni znaleźli się na zdjęciu? W 1900 roku wykonanie fotografii plenerowej było ogromnym i bardzo kosztownym przedsięwzięciem. Wielkoformatowe aparaty, delikatne i drogie szklane negatywy oraz usługi profesjonalnego fotografa sprawiały, że nie marnowano cennych klisz na przypadkowe ujęcia. Zadaniem fotografa było uwiecznienie dla potomnych nie tylko nowej architektury, ale przede wszystkim osób decyzyjnych i fundatorów. Maciej Piecek oraz ks. Braziewicz byli głównymi architektami tego sukcesu. Możemy śmiało założyć, że to oficjalny dowód ukończenia ważnej dla miasta inwestycji, a panowie na moście nad Czarną to dumni inwestorzy odbierający swoje dzieło.
W prawym dolnym rogu widoczny jest naniesiony wtórnie znak graficzny z literami Towarzystwa Opieki nad Zabytkami Przeszłości. Było to stowarzyszenie stawiające sobie za cel ochronę zabytków i polskiego dziedzictwa kultury działające w latach 1906–1944.
Doceniamy Twój czas poświęcony na zgłębianie przeszłości Połańca. Naszą misją jest pielęgnowanie pamięci o regionie, co robimy z prawdziwym zaangażowaniem. Zachęcamy do aktywnego współtworzenia portalu. Jeśli dysponujesz dokumentacją historyczną lub unikalnymi wspomnieniami, podziel się nimi z naszą społecznością. Dziękujemy!






