
Ostatnio pisałem o moich zmaganiach związanych z poszukiwaniem cennych pamiątek po Tadeuszu Kościuszce, które miały rzekomo pochodzić z Połańca. Krążyły lokalne opowieści powielane przez ówczesnych redaktorów poczytnych na tamte czasy gazet o zasięgu regionalnym, a nawet ogólnopolskim, sugerujące, że te wyjątkowe przedmioty trafiły do Muzeum Narodowego w Kielcach.

ostanowiłem zatem napisać wiadomość e-mail i po otrzymaniu odpowiedzi z kieleckiego muzeum, że w zbiorach placówka nie posiada opisywanych przeze mnie obiektów i nie identyfikuje też żadnego odpowiadającego w dawnych inwentarzach i zapisach muzeum, myślałem, że dam sobie z tym spokój. Jednak, jak to często bywa w tego typu historiach, poszukiwania przyniosły niespodziewane i ekscytujące odkrycie. Podczas weekendowego przeglądania archiwalnych dokumentów w ubiegłym miesiącu natrafiłem na stary artykuł z początku lat 50. XX wieku. Zawarta w nim informacja niemal całkowicie zmieniła perspektywę. Okazało się, że wspomniane materiały rzeczywiście miały zostać przekazane do Muzeum, ale nie kieleckiego, a krakowskiego! Aby ustalić ostateczny los pamiątek, postanowiłem skierować tam oficjalną kwerendę, co też niezwłocznie uczyniłem. Odpowiedź na to pytanie mogła kryć się gdzieś w dawnych inwentarzach lub zapisach muzealnych. Może eksponaty zostały zwyczajnie zapomniane i przez lata przeleżały w magazynie, nigdy nie doczekawszy się ekspozycji? Kto wie.
Nowy kierunek poszukiwań, choć obiecujący, również mógł okazać się mylny. Jednak niezależnie od wyniku, tak jak wspominałem we wpisie na Facebooku nic przecież nie tracę – samo szperanie w historii w wolnym czasie i docieranie do archiwalnych materiałów o Połańcu jest już dla mnie największą nagrodą i frajdą.
W niedługim czasie na moją skrzynkę mailową wpłynęła odpowiedź zwrotna, z informacjami od Muzeum Narodowego w Krakowie. Cytuję fragment:
W zbiorach Działu Rzemiosła Artystycznego, Kultury Materialnej i Militariów nie posiadamy pamiątek kościuszkowskich łączonych z Połańcem. W proweniencji naszych obiektów nie mamy odniesień do tej miejscowości. Pan Łukasz Orłowski wspomina o „lokalnych przekazach i publikacjach historycznych”, gdzie wymienione są zabytkowe przedmioty, tj. pamiątki po Tadeuszu Kościuszce „które mogłyby mieć związek z Połańcem”. Proszę o dokładne podanie źródła tych informacji. Wspomniane w mailu, a łączone z Kościuszką „fotel, kindżał, szyba”, na pewno nie znajdują się w kolekcji Muzeum Narodowego w Krakowie. Przekazy z początku XX wieku mogły być kierowane do innych kolekcji muzealnych. Dary przekazywane w tym czasie do MNK były dokładnie dokumentowane i publikowane (sprawozdania dyrekcji). Znając nazwisko darczyńcy możemy sprawdzić, czy zachowała się korespondencja i akty darowizny. Połaniec był w zaborze rosyjskim i przesłanie daru do Krakowa musiało zostać udokumentowane.
Alicja Kilijańska (oprac. Ma. Paś, P Wilkosz).
Czyli, niestety, wracam tak naprawdę do punktu wyjścia. Okazuje się, że samo powołanie się na dawne XIX-wieczne artykuły, które z kolei powoływały się na zasłyszane historie powtarzane od wielu dziesiątek lat, nie przyniesie oczekiwanych rezultatów bez konkretnych źródeł i nazwisk darczyńców. Pocieszające jest jednak to, że Muzeum Narodowe w Krakowie nie zignorowało mojego zapytania. Potraktowali kwerendę poważnie, a nawet wysłali mi katalog eksponatów będących w ich posiadaniu, związanych z Tadeuszem Kościuszką. To pokazuje ich zaangażowanie i otwartość. Za co bardzo serdecznie im dziękuję.
Co dalej? Poszukiwania trwają. Choć główny trop wysechł, być może kolejne archiwa podsuną mi inną, równie historyczną zagadkę. Nie poddaję się ; ). A tymczasem na pocieszenie poniżej przedstawiam dla zainteresowanych eksponaty będące w posiadaniu Muzeum Narodowego w Krakowie.
Kwerenda Sekcjji ds. Ruchu Muzealiów i Kwerend Naukowych
Muzeum Narodowe w Krakowie
(Naciśnij na opcję [ ] w celu przełączenia dokumentu w tryb pełnego ekranu.)
Materiał powiązany:
Tajemnica połanieckiego fotela Tadeusza Kościuszki i innych materialnych pamiątek. Nieodkryte sekrety historii







