
Przed Wami, ręcznie kolorowana i piękna miedziorytowa mapa. Nosi długi, łaciński tytuł „Haec tabula nova Poloniae et Silesiae Sigismondo Tertio, dei Gratia Regi Poloniae, Magno Duci Lithuaniae, Russiae, Borussiae, Masoviae, Samogetarum, Livoniae, nec non Suecorum, Gotthorum Haeriditario Regi D. D. D.”.

łumacząc na polski: “Ta nowa mapa Polski i Śląska Zygmuntowi Trzeciemu, z Bożej łaski królowi Polski, wielkiemu księciu Litwy, Rusi, Prus, Mazowsza, Żmudzi, Inflant, a także dziedzicznemu królowi Szwedów i Gotów jest ofiarowana, poświęcona i dedykowana”.
Skrót D. D. D. na końcu pochodzi od łacińskiej formuły dedykacyjnej Dat, Dicat, Dedicat (daje, poświęca, dedykuje / ofiarowuje, poświęca, dedykuje). Podobnie jak wiele innych map Polski z tamtego okresu, dzieło to stanowi modyfikację XVI-wiecznej mapy Gerarda Mercatora (1512-1594) „Polonia et Silesia”, a czerpie wzorce z atlasowej mapy naszego kraju autorstwa londyńskiego wydawcy, Johna Speeda (1552-1629).
Mapa ukazuje Polskę oraz Śląsk z początków XVII wieku. Została wydana w 1630 roku w Amsterdamie. Jej twórcą był Claes Janszoon Visscher (1587–1652), znany niderlandzki malarz, rysownik, rytownik, kartograf oraz wydawca. Mapę wygrawerował Abraham Goos (1614-1643). Ukazuje rozległe terytoria Rzeczypospolitej Obojga Narodów w czasie panowania króla Zygmunta III Wazy. Obejmuje wybrzeże Bałtyku aż po północne Węgry, rozciągając się od rzeki Odry na zachodzie po Litwę i Rosję na wschodzie.
Dlaczego ta mapa jest tak unikalna? Zwykle mapy pokazują tylko ukształtowanie terenu i kropki oznaczające miasta. Tutaj jest zupełnie inaczej. Dokument otoczony jest dekoracyjnym obramowaniem, tzw. bordiurą, na której umieszczono wizerunki królów Polski, panoramy miast oraz postacie męskie i kobiece w strojach z epoki. Możemy podziwiać, jak wyglądał ówczesny Kraków, Poznań, Gdańsk, Wrocław, Sandomierz czy Krosno. Visscher wydał to dzieło w szczytowym okresie holenderskiego złotego wieku kartografii, adaptując wcześniejsze modele geograficzne, by stworzyć niezależną i niezwykle dekoracyjną produkcję komercyjną. Zamiast ograniczać się jedynie do przedstawienia geografii, Visscher dołączył bogato zdobione bordiury typu carte-à-figures, aby przyciągnąć bogatych holenderskich kupców i kolekcjonerów zafascynowanych obyczajami i miastami Europy Wschodniej.
W rogach mapy twórca umieścił portrety czterech królów Polski. Znalazł się tam Zygmunt III Waza (1566-1632), Stefan Batory (1533-1586), Zygmunt II August (1520-1572) oraz Henryk Walezjusz (1551-1589). Z kolei na samym dole znajduje się lista aż czterdziestu dawnych władców Polski. Są tam wpisani nawet najstarsi, legendarni królowie. Co ciekawe Mieszko I znajduje się dopiero na 14 miejscu. Przed Mieszkiem umieszczono aż trzynastu legendarnych władców, takich jak Lech, Krak czy Wanda.
Bardzo spodobały się nam również boczne ramki tej mapy. Przedstawiają postaci w strojach z epoki. Dzięki nim możemy dokładnie zobaczyć, jak ubierał się wtedy polski szlachcic. Widzimy też piękne suknie mieszczanek. Twórca oddzielnie narysował mężatki i panny z Gdańska oraz ze Śląska. Na mapce na bocznych ramkach widzimy również herby Polski i Śląska.

Przyjrzyjmy się teraz z bliska mapce i oczywiście miejscu, które najbardziej nas interesuje. Chodzi oczywiście o Połaniec, który w tym przypadku autor zapisał na mapie jako Polaniecz. Brzmi bardzo znajomo, spotkaliśmy się już nie raz z taką nazwą. Obok niej widnieje mały, graficzny znak przypominający zarys kościoła z wieżą. Symbol potwierdza, że już w tamtych czasach byliśmy ważnym punktem na mapie całego regionu. Nasze miasto leży nad Wisłą wyraźnie opisaną jako Vistula flu.
Kierując się zgodnie z biegiem Wisły za Połańcem, trafiamy na Sandomierz (Sandomiria). Miasto zaznaczono mocnym, czerwonym kolorem. Nie bez powodu, ponieważ było w końcu stolicą dawnego województwa. Mamy nadzieję, że kiedyś znowu będziemy częścią województwa sandomierskiego. Wokół Połańca odnajdziemy wiele pobliskich miejscowości np. Osiek, zapisany bardzo ciekawie jako Ofyck. W dawnej typografii powszechnie używano tzw. długiego “s” (zapisywanego jako “ſ”), które wizualnie do złudzenia przypomina dzisiejsze “f”. Holenderski twórca zapisał tę miejscowość w rzeczywistości jako “Oſyck” (Osyck). Po drugiej stronie rzeki widać Mielecz (Mielec). Nieco wyżej i na zachód leży Schydlow (Szydłów) oraz Corczin (Nowy Korczyn).
Mapka jest jednym z naszych ulubionych dokumentów kartograficznych, który przenosi nas niemal o 400 lat. Widzimy wyraźnie, że siatka najważniejszych miejscowości w naszym regionie jest bardzo stara i w dużej mierze przetrwała w tym samym układzie aż do dziś. Zachęcamy do jej zobaczenia w najwyższej rozdzielczości.
Doceniamy Twój czas poświęcony na zgłębianie przeszłości Połańca. Naszą misją jest pielęgnowanie pamięci o regionie, co robimy z prawdziwym zaangażowaniem. Zachęcamy do aktywnego współtworzenia portalu. Jeśli dysponujesz dokumentacją historyczną lub unikalnymi wspomnieniami, podziel się nimi z naszą społecznością. Dziękujemy!






Odpowiedź: Od mitu do korony. Początki Polski zapisane na mapie z XVII wieku - Na Fali Czasu