
Latem 1954 roku czytelnicy w 202 numerze gazety „Trybuna Ludu” mogli zobaczyć dość ciekawą mapkę. Dokładnie tą, którą widzicie obok. Grafice towarzyszył wymowny tytuł: „Naród przekształca oblicze swego kraju”. Ilustracja miała uświadomić Polakom, jak ogromny sukces gospodarczy odniosła władza ludowa.

apa ukazywała dziesiątki nowych fabryk, kopalń, hut a także wielkich osiedli mieszkaniowych. Gazeta zachwalała ówczesne sztandarowe inwestycje, do których zaliczała się Nowa Huta pod Krakowem czy żerańska Fabryka Samochodów Osobowych. Państwowe statystyki z dumą ogłaszały ogromny wzrost produkcji prądu.
W 1953 roku na jednego mieszkańca przypadało już 510 kWh energii rocznie, podczas gdy przed wojną było to zaledwie 106 kWh. A jak ta wielka, centralnie sterowana gigantomania wyglądała na naszym lokalnym, połanieckim podwórku?
Wyglądała zupełnie inaczej. Kiedy spojrzymy na Połaniec z tamtego okresu, rzeczywistość była dużo skromniejsza. Miasteczko wciąż mocno odczuwało bolesne skutki utraty praw miejskich z 1869 roku. Był to bardzo cichy i rolniczy ośrodek. Brakowało u nas twardych dróg, a na rynku zalegał piasek, zmieniający się w błoto w deszczową porę. Prawdziwy przemysłowy boom i budowa ogromnej Elektrowni miały nadejść dopiero za 20 lat. Jednak to właśnie rok 1954 okazał się dla naszej małej społeczności absolutnie przełomowy.
Wielka propaganda sukcesu dotarła w końcu i do nas. Dokładnie 9 maja 1954 roku w Połańcu po raz pierwszy zabłysło elektryczne światło. Dla naszego regionu było to wydarzenie równie ważne, co otwarcia wielkich kombinatów zaznaczonych na przedmiotowej maiey. Uroczystość miała prawdziwie państwową oprawę. Zjechali do nas wysocy przedstawiciele władz partyjnych i wojewódzkich. Poseł Jan Frankowski wygłosił patetyczne przemówienie. Ogłosił zgromadzonym, że wielka rewolucja dotarła wreszcie do Połańca. Rozdano również państwowe odznaczenia dla przodowników elektryfikacji. Tadeusz Machnicki dostał Złoty Krzyż Zasługi, a Feliks Chentko, Srebrny.
Pod całą tą polityczną warstwą kryła się jednak ogromna radość zwykłych mieszkańców. Przecież to oni wcześniej sami kopali doły pod drewniane słupy. Elektryfikacja z dnia na dzień zmieniła tutejsze, dość trudne życie. Ciężkie żelazka na węgiel, tak zwane żelazka “z duszą”, zaczęły odchodzić do lamusa. Skończyło się ciężkie pranie na tarze w rzece. Prawdziwym hitem w miasteczku stała się wypożyczalnia elektrycznej pralki. Ta cudowna maszyna wędrowała codziennie na taczkach od domu do domu. Zniknęła uciążliwa konieczność chowania pasteryzowanego mięsa w wykopanych ziemnych dołach. Ośrodek Zdrowia, otwarty zaledwie dwa lata wcześniej, przestał używać lamp naftowych przy nagłych zabiegach.
Jesień 1954 roku przyniosła nam jeszcze jedną bardzo ważną zmianę. Dokładnie 29 września weszła w życie ogólnopolska reforma administracyjna. Zlikwidowano dawne gminy. Połaniec zyskał nowy status i stał się siedzibą Gromadzkiej Rady Narodowej. Była to najmniejsza jednostka terytorialna w tamtej Polsce, a nasza osada funkcjonowała w ten sposób aż do 1972 roku.
Kiedy władza w całym kraju chwaliła się wielką stalą i betonem, my mieliśmy swój własny sukces. Dla mieszkańców Połańca tym prawdziwym krokiem w nowoczesność była po prostu pierwsza, jasno świecąca żarówka.

Oryginalą gazetę możesz zobaczyć pobrać w pliku PDF klikając tutaj.
MATERIAŁ POWIĄZANY:







