Podczas naszych poszukiwań nowych, ciekawych dokumentów udało nam się dotrzeć do „Ewidencji parku podworskiego w Ruszczy”. Opracowanie zostało sporządzone w sierpniu 1987 roku przez specjalistów z Biura Studiów i Projektów Lasów Państwowych w Łodzi.
Podczas naszych poszukiwań nowych, ciekawych dokumentów udało nam się dotrzeć do „Ewidencji parku podworskiego w Ruszczy”. Opracowanie zostało sporządzone w sierpniu 1987 roku przez specjalistów z Biura Studiów i Projektów Lasów Państwowych w Łodzi.
Spójrzcie na ten archiwalny kadr w sepii autorstwa Kazimierza Broniewskiego z 1900 roku. W tle dumnie wznosi się nowo wybudowana, murowana plebania parafii św. Marcina Biskupa w Połańcu, piękny budynek z czerwonej cegły z charakterystycznymi oknami na poddaszu. Po lewej stronie widać skromniejsze, drewniane domy kryte strzechą.
iedy zaczynaliśmy tę przygodę, nie przypuszczaliśmy, że tak szybko zbierze się tutaj tak liczna i aktywna grupa osób, którym bliski jest Połaniec i nasze okolice. Każdy Wasz lajk, komentarz i udostępnienie to dla nas sygnał, że to, co robimy, ma sens. Chcemy Wam
Czy wiedzieliście, że zanim w Połańcu stanął przemysłowy gigant, wieś Zawada była porównywana do krakowskiej Mogiły z lat 50.? W czerwcu 1949 roku na polach wsi Mogiła rozpoczęto budowę Nowej Huty z potężnym Kombinatem Metalurgicznym.
Dziś przy ul. Czarnieckiego 1, tuż naprzeciwko Urzędu Miasta i Gminy w Połańcu, przy drodze krajowej nr 79 mieści się mały dworzec autobusowy sąsiadujący z pasażem handlowym "Galeria Połaniecka". Dawniej w tym miejscu funkcjonował duży plac manewrowy PKS, gdzie każdego dnia rozbrzmiewał charakterystyczny warkot starych Autosanów.
Ponad pół wieku historii, gigantyczna moc i jeden wielki nieobecny. Chociaż Elektrownia Połaniec wróciła w polskie ręce i znów zasila miliony domów, z jej oficjalnej nazwy wciąż wymazany jest ten, który nadał jej tożsamość – Tadeusz Kościuszko. Dlaczego postać z podręczników historii jest dziś fundamentem nowoczesnego patriotyzmu gospodarczego? Czy po latach korporacyjnych roszad nadszedł czas, by Naczelnik odzyskał swoje miejsce na bramie energetycznego kolosa?
Wertując starodawne dokumenty z Archiwum Akt Dawnych sprzed ponad 200 lat, natrafiliśmy na coś absolutnie unikatowego. Jest to znalezisko, którego dotąd nie widzieliśmy, a którym z wielką ekscytacją chcemy się z Państwem podzielić. Mowa o pieczęci burmistrza Połańca z 1812 roku!
Czy zastanawialiście się kiedyś, jak wyglądała biurokracja ratunkowa w XIX wieku? Często polegała na tym, że zanim udzielono pomocy, trzeba było ustalić, kto za nią zapłaci co bywało bardziej skomplikowane niż sama akcja ratunkowa. Dzięki zachowanym dokumentom z Archiwum Głównego Akt Dawnych, możemy zajrzeć za kulisy pewnej pilnej inwestycji w Połańcu z 1857 roku.
Dzień dobry! Kontynuując naszą podróż po archiwalnych wydaniach gazet, chcielibyśmy dziś przybliżyć czytelnikom artykuł pt. „Wielka Kariera Małego Połańca”. Ukazał się on w najstarszej, nieprzerwanie wydawanej polskojęzycznej gazecie codziennej na świecie tj. „Dzienniku Związkowym” (znanym również jako Polish Daily Zgoda). Gazeta ta została założona w styczniu 1908 roku w Chicago, od dekad dostarczając najważniejsze informacje Polonii amerykańskiej, głównie w metropolii chicagowskiej. Co ciekawe, od 2009 roku pozostaje ona jedynym polskojęzycznym dziennikiem w “wietrznym mieście”.
W zbiorach Archiwum Głównego Akt Dawnych w Warszawie znajduje się wiele unikatowych dokumentów. Jednym z nich jest z pewnością najwybitniejsze dzieło polskiej kartografii okresu stanisławowskiego – „Mappa Szczegulna Woiewodztwa Sandomierskiego” z 1788 roku.






