Historia kolejki Szczucin-Jędrzejów ożywa na kartach nowego kalendarza. Co łączy duńskiego podróżnika z rytwiańską stacją?

Łukasz OrłowskiMoim okiem21 stycznia, 2026281 Wyświetleń

© Na Fali Czasu 2026.

Będąc ostatnio w Urzędzie Gminy w Rytwianach, otrzymałem w prezencie piękny kalendarz na 2026 r. zatytułowany „Rytwiany na starej fotografii”. (Dziękuję, Ewo!). Jak co roku, kalendarze te wyglądają wyjątkowo i zawsze niosą ze sobą nutkę historii. Mój wzrok od razu przyciągnęło niesamowite zdjęcie grudniowe.

wieczniona na nim scena to fotografia zrobiona podczas manewrów na stacji w Rytwianach, 8 kwietnia 1977 r. Autorem zdjęcia wykonanego podczas wycieczki objazdowej po Polsce jest Gunnar K. Christensen z Danii. Przedstawia ono kolejkę wąskotorową relacji Szczucin – Jędrzejów na odcinku w Rytwianach.

Historia kolejki wąskotorowej to niezwykle wdzięczny i ciekawy temat. Odcinek Bogoria – Szczucin (o długości ok. 51 km) był wyjątkowy, ponieważ pociągi docierały aż do Wisły, a następnie przejeżdżały przez rzekę specjalnym, długim mostem (wspólnym dla ruchu kolejowego i kołowego), by dotrzeć do stacji Szczucin koło Tarnowa. W latach 70., kiedy wykonano to zdjęcie, kolej ta tętniła życiem. Przewoziła płody rolne (zwłaszcza buraki cukrowe do cukrowni), materiały budowlane oraz pasażerów dojeżdżających do pracy i szkół – również z Połańca.

Widoczny na karcie kalendarza parowóz to legendarna polska konstrukcja Px48. Były to prawdziwe „konie pociągowe” polskiej wąskotorówki – silne, niezawodne i produkowane w Chrzanowie specjalnie dla PKP. Konkretny egzemplarz o numerze 1734, który uwiecznił Gunnar K. Christensen, stacjonował wówczas najpewniej w parowozowni w Jędrzejowie lub Bogorii. Niestety, większość trasy (w tym odcinek przez Rytwiany i most do Szczucina) została zamknięta na początku lat 90. XX wieku, a tory zdemontowano. Do dziś przetrwał jedynie fragment sieci od strony Jędrzejowa (jako kolej turystyczna „Ciuchcia Express Ponidzie”).

Celowo nie zamieszczam cyfrowego reprintu oryginalnego zdjęcia, w pełni szanując wolę autora. Pan Gunnar wyraźnie zaznaczył na swojej stronie, że nie wyraża zgody na publikowanie jego fotografii na stronach internetowych oraz w mediach społecznościowych, takich jak Facebook czy Twitter. Jednocześnie autor podał swój adres e-mail dla osób zainteresowanych np. publikacją w mediach drukowanych, deklarując, że w takich przypadkach chętnie pomoże i – jak sam napisał – “znajdziemy wspólnie rozwiązanie”. Dlatego też, zamiast kopii zdjęcia, podaję adres do witryny autora z bezpośrednim linkiem do galerii. Dodatkowo zgodnie z informacją duńskiego fotografa, zamieszczam banner grzecznościowy prowadzący do jego strony.

Brawo, Ewo, za przygotowanie tak pięknego kalendarza i dotarcie do autora tych niezwykłych fotografii!

Ponieważ witryna jest zbudowana w oparciu o przestarzałą architekturę ramek, co skutkuje brakiem unikalnych adresów URL dla podstron oraz uniemożliwia bezpośrednie linkowanie do konkretnych zasobów serwisu, poniżej znajduje się instrukcja krok po kroku, jak przejść do galerii kolejki wąskotorowej z Rytwian.

MATERIAŁ POWIĄZANY:

Gdzie tory giną w lesie… Nostalgiczna podróż „Ciuchcią” przez Ponidzie z 1976 roku (zobacz wideo)



Napisz komentarz

Kalendarium Połańca

Ładowanie dzisiejszego wydarzenia...
Media społecznościowe
  • Facebook
  • X (Twitter)
  • YouTube
Ładowanie następnego posta...
Social Media
Szukaj Trendy
Polecam
Ładowanie

Logowanie 3 sekund...

Rejestracja 3 sekund...