
W 2010 roku Plac Uniwersału Połanieckiego przeszedł wartą miliony złotych transformację. Z jednej strony stał się elegancką wizytówką miasta, z drugiej – wywołał gorące dyskusje o "betonozie" i utracie dawnej zieleni. Dzięki archiwalnym zdjęciom, przyjrzyjmy się, jak zmieniała się ta przestrzeń.

dzisiejszym wpisie historycznym chcielibyśmy nawiązać do czasów rewitalizacji połanieckiego rynku, zwanego Placem Uniwersału Połanieckiego. Nazwę tę nadano rynkowi w dniu 7 maja 1944 roku w 150. rocznicę wydania tego historycznego aktu przez Tadeusza Kościuszkę.
Dzięki archiwalnym unikalnym fotografiom, które otrzymaliśmy od p. Doroty Reguły, mamy możliwość zobaczenia jak wyglądała w trakcie inwestycja, która przekroczyła 9,2 mln zł przy dofinansowaniu z UE 5,4 mln zł.
Projekt był wyraźnie zorientowany na estetykę, reprezentacyjność oraz otwartość dla imprez masowych. Uporządkowany obiekt stał się elegancką wizytówką miasta. Każda radykalna przebudowa przestrzeni publicznej rodzi jednak pewne konflikty.
Z jednej strony mieszkańcy doceniają czystość i elegancję. Z drugiej strony wiele osób tęskni za dawnym wyglądem. Główny zarzut kierowany w stronę rewitalizacji dotyczył problemu tzw. “betonozy”. Dawny plac przed 2010 rokiem był miejscem silnie zacienionym. Drzewa parkowe dominowały nad budynkami. Zmiany budowlane usunęły znaczną część starych trawników i niektórych roślin, ustępując miejsca płytom i kostce brukowej.
Mieszkańcy wspominają dawny chłód starych drzew. Aby zaradzić gorącemu powietrzu, w sezonie letnim na płycie rynku montowane są specjalne kurtyny wodne, które mają chłodzić przechodniów. W rozmowach z turystami odwiedzającymi Połaniec wiemy, że podoba się im uporządkowana architektura wokół kawiarni, jednak brak cienia latem jest odczuwalny.
Doceniamy Twój czas poświęcony na zgłębianie przeszłości Połańca. Naszą misją jest pielęgnowanie pamięci o regionie, co robimy z prawdziwym zaangażowaniem. Zachęcamy do aktywnego współtworzenia portalu. Jeśli dysponujesz dokumentacją historyczną lub unikalnymi wspomnieniami, podziel się nimi z naszą społecznością. Dziękujemy!





