Długi, carscy dygnitarze i dwa oblicza Połańca. Tajemnice urzędowego obwieszczenia z 1855 roku

Łukasz OrłowskiPrasa historyczna28 sierpnia, 202686 Wyświetleń

Fragment "Dziennika Urzędowego Guberni Radomskiej" z 1855 roku, przedstawiający obwieszczenie dotyczące zadłużenia dóbr Połaniec i Osiek.

21 kwietnia 1855 roku, kiedy w Europie trwała wojna krymska, w "Dzienniku Urzędowym Guberni Radomskiej", ukazało się niezwykle brzemienne w skutkach obwieszczenie. Zostało podpisane przez Prezesa Koczarskiego i Pisarza Januszewicza 13 kwietnia 1855 roku.

okument urzędowy wydała Dyrekcja Szczegółowa Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego Guberni Radomskiej w Radomiu. Był on związany z gigantycznym zadłużeniem w wysokości 337 000 złotych polskich, co stanowiło równowartość 50 550 rubli srebrem.

TKZ w Radomiu emitowało swoje listy zastawne przed reformą walutową, dlatego w aktach hipotecznych stare długi co celów księgowania wciąż wykazywano podwójnie. Dług obciążały rozległe dobra w Połańcu i Osieku wraz z przyległościami. Współcześnie wyceniając to zadłużenie byłaby to gigantyczna kwota rzędu 30-50 mln złotych.

Najważniejszym i dość mrocznym z perspektywy historii polskiej szczegółem jest informacja o właścicielu tych ziem. Jak możemy przeczytać, majątek był częścią “Majoratu Tajnego Radcy Senatora Pogodina”. Po upadku powstania listopadowego car Mikołaj I (1796-1855) masowo nadawał rosyjskim dygnitarzom tzw. “majoraty”, czyli niezbywalne majątki ziemskie, wręczane w nagrodę za wierność zaborcy. Tworzono je ze skonfiskowanych majątków szlacheckich oraz dóbr narodowych. Warto w tym miejscu uściślić, że dobra Połaniec i Osiek nie zostały odebrane konkretnemu szlachcicowi. Były to dawne dobra królewskie, które car automatycznie przekształcił w donacje. I w ten właśnie sposób ziemie wokół Połańca i Osieka w 1835 roku otrzymał pochodzący z Petersburga Wasilij Pogodin (1790-1863), generał czynnej armii przeniesiony w stan spoczynku. Od tego momentu praca m.in. połanieckich chłopów zasilała bezpośrednio jego kieszeń.

Wczytując się w obwieszczenie, najbardziej intrygującym momentem jest to, w jaki sposób potraktowano w nim Połaniec i okolicę. Jego nazwa pojawia się dwa razy, ale w zupełnie innych, wręcz przeciwstawnych kontekstach. Towarzystwo Kredytowe Ziemskie dokonywało restrukturyzacji długu. Podzieliło majątek na części z informacją, co spłacać, a co z hipoteki uwolnić.

Na wykazie „A”, czyli spisie części dóbr, przy których pozostawiono ciężar długu w wysokości ponad 32 tysięcy rubli srebrem, pod numerem 13. widnieje “Folwark Połaniec”. Pod nr 14. i 15. czytamy również o “Folwarku i Wsi w Zdzieciach”. Z kolei w części „C”, czyli liście dóbr, które miały zostać „zupełnie spod długu Towarzystwa uwolnione”, pod nr 4. znajdujemy “Łęk Mały przyległość”, 5. “Monki przyległość”, 6. “Żapniów”, 7. “Podskale przedmieście” i wreszcie pod nr 9. “Miasto Połaniec”.

Co zatem to wszystko oznaczało dla mieszkańców Połańca? Zwolnienie z długu samej tkanki miejskiej Połańca i przedmieść przy jednoczesnym pozostawieniu obciążeń na folwarkach obnaża bezlitosną logikę zaborcy. Urzędnicy grubą kreską oddzielili miasto z przyległościami i przedmieściami od folwarków. Z prawnego i finansowego punktu widzenia wymienione powyżej tereny zwolniono z długów. Nie stanowiły już zabezpieczenia dla gigantycznych zobowiązań. Jednocześnie rolniczy „Folwark Połaniec”, “Folwark i Wieś Zdzieci” dalej musiały pracować na spłatę rublowych pożyczek Wasilija Pogodina.

Uzyskane w ten sposób pieniądze Pogodin transferował do Petersburga, przeznaczał na wystawne życie lub spłatę własnych, wcześniejszych długów. Skoro majątek obciążono na ponad 337 tysięcy złotych polskich, ktoś musiał spłacać odsetki. Zarządcy Pogodina musieli wyciskać z folwarków absolutne maksimum, aby obsłużyć ten dług. Ponieważ rosyjscy właściciele rzadko inwestowali w modernizację rolnictwa, w pewnym momencie majątek mógł przestać przynosić wystarczające dochody, by pokryć raty dla TKZ. Kiedy dług rósł, a raty nie wpływały regularnie, Towarzystwo Kredytowe Ziemskie musiało zareagować, by chronić swoje interesy. Stąd ta restrukturyzacja i twarde decyzje urzędników. Musieli ocenić, co w majątku ma realną wartość, którą można by ewentualnie zlicytować lub przymusowo administrować.

Dlatego właśnie miasto Połaniec i przyległości miejskie zostały „uwolnione” z długu. Z perspektywy Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego Guberni Radomskiej w Radomiu znacznie trudniej było wyegzekwować należności od mieszczan, rzemieślników czy z drobnych opłat targowych. Natomiast pewniejszym zabezpieczeniem były żyzne grunty, lasy i pańszczyźniana praca chłopów. Dlatego ciężar finansowy przerzucono wyłącznie na Folwark Połaniec, Zdzieci i Osiek.

Doceniamy Twój czas poświęcony na zgłębianie przeszłości Połańca. Naszą misją jest pielęgnowanie pamięci o regionie, co robimy z prawdziwym zaangażowaniem. Zachęcamy do aktywnego współtworzenia portalu. Jeśli dysponujesz dokumentacją historyczną lub unikalnymi wspomnieniami, podziel się nimi z naszą społecznością. Dziękujemy!

Napisz komentarz

Kalendarium Połańca

Ładowanie dzisiejszego wydarzenia...
Media społecznościowe
  • Facebook
  • X (Twitter)
  • YouTube
  • Instagram
Ładowanie następnego posta...
Szukaj Trendy
Polecam
Ładowanie

Logowanie 3 sekund...

Rejestracja 3 sekund...