
Ostatnio analizowaliśmy z Państwem fotografię z początków XX wieku, przedstawiającą nowo wybudowaną plebanię parafii św. Marcina Biskupa w Połańcu. Dzisiaj również skupimy się na architekturze sakralnej, ale nie tylko. Autorem kolejnego zdjęcia jest Kazimierz Broniewski, historyk sztuki, fotograf amator oraz redaktor „Monografii ilustrowanej kościołów rzymskokatolickich w Królestwie Polskim”.

a zdjęciu wykonanym z drewnianego mostu nad Czarną, w centralnym punkcie znajduje się nowo wybudowana świątynia. Powstała według planów Napoleona Statowskiego, budowniczego z Rytwian. Fotograf uwiecznił moment końcowych prac wykończeniowych na wieży. Naszą szczególną uwagę przykuwa jej górna część. Robotnicy nie zamontowali jeszcze krzyża wieńczącego całą budowlę. Próżno też szukać zagadkowej bani wieżowej, w której według tradycji może kryć się kapsuła czasu.
Oprócz samej świątyni, na fotografii możemy dostrzec kilka innych interesujących obiektów. Dębowy most jest dość szeroki, wyposażony po bokach w tzw. lodołamacze (izbice), które chroniły konstrukcję przed naporem kry podczas wiosennych roztopów. Rzeka Czarna potrafiła być wtedy wyjątkowo niebezpieczna dla drewnianych przepraw.
Wokół kościoła budowniczy wznoszą mur, który ma okalać całą świątynię. Naszą ciekawość budzi biała kapliczka stojąca przy drzewie. Wysoce prawdopodobne jest, że wyznaczała ona granice dawnego cmentarza przykościelnego, który niegdyś się tam znajdował. Z kolei po lewej stronie świątyni znajduje się dawna organistówka z I połowy XIX wieku. Przez lata była ona domem dla wielu organistów i ich rodzin, miejscem spotkań, rozmów i wspólnego muzykowania, a do 1954 roku pełniła również funkcję wikariatu. Za organistówką znajduje się dom dla starców z drwalkami na drzewo. Obiekt stoi do dnia dzisiejszego, obecnie znajduje się w nim Przedszkole Publiczne w Połańcu Filia nr 2.
Po prawej stronie widzimy odbudowany z pożaru budynek urzędu gminnego z gontowym dachem. W tamtym okresie budynki użyteczności publicznej takie jak połaniecki urząd częściej kryto gontem niż słomianą strzechą, co było rozwiązaniem znacznie bardziej prestiżowym i trwałym. W dalszym planie widoczna jest natomiast szkoła elementarna na “Zamościu” z 3 salami lekcyjnymi.

W prawym dolnym rogu widoczny jest naniesiony wtórnie znak graficzny z literami Towarzystwa Opieki nad Zabytkami Przeszłości. Było to stowarzyszenie stawiające sobie za cel ochronę zabytków i polskiego dziedzictwa kultury działające w latach 1906–1944.
Doceniamy Twój czas poświęcony na zgłębianie przeszłości Połańca. Naszą misją jest pielęgnowanie pamięci o regionie, co robimy z prawdziwym zaangażowaniem. Zachęcamy do aktywnego współtworzenia portalu. Jeśli dysponujesz dokumentacją historyczną lub unikalnymi wspomnieniami, podziel się nimi z naszą społecznością. Dziękujemy!






